Pan Jaromir – kto go nie zna – „pojawił” się w mojej świadomości na jednym z koncertów organizowanych w Trójce, prowadzonym (o ile pamiętam) przez Artura Andrusa. Nie przypadkiem zapamiętałem nazwisko prezentera, bo gdyby mi przyszło wymyślić jakiś pseudonim dla Nohavicy, byłby to Jaromir „Andrus” Nohavica.
Do słuchania poleciłem jedną ze starszych płyt Nohavicy – tę, która mną wstrząsnęła. Nabyłem ją na koncercie w Klubie Politechniki w Gliwicach i była ona bodaj pierwszą płytą Pana Jarka, którą miałem a z zakupem trafiłem w dziesiątkę, bowiem do dziś uważam ją za jedną z lepszych płyt cieszyńskiego barda. Podejrzewam, że to zasługa „kapeli”, z którą gitara i głos Nohavicy brzmią wyśmienicie.

Najnowsze komentarze
6 dni 22 godziny temu
1 tydzień 3 dni temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 4 dni temu
7 tygodni 4 dni temu
7 tygodni 4 dni temu
7 tygodni 4 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
8 tygodni 4 dni temu
8 tygodni 4 dni temu
8 tygodni 5 dni temu
9 tygodni 1 dzień temu