Jak dotąd konsekwentnie unikałem recenzji płyt z muzyką klasyczną (bom dyletant), ale … kiedyś wreszcie trzeba zacząć. Zmotywował mnie Pan Nigel, którego już jakiś czas temu zaliczyłem do gwiazd spadających … niesłusznie. Nagranie nie jest nowe (jest także płyta CD, lecz w innym składzie i nieco zmienionym układem utworów) i zostało dokonane się w jakimś przecudnej urody kościele w Irlandii (jeszcze nie dotarłem do tego, w jakim) z towarzyszeniem Irlandzkiej Orkiestry Kameralnej (bez „pod dyrekcją”, bo dyryguje sam Kennedy). W programie (m.in.) koncerty smyczkowe Bacha, popisowy koncert na obój i smyczki (BWV 1060) i rewelacyjny koncert na dwoje skrzypiec (BWV 1043).
Muzyka to łatwa, lekka i przyjemna, zagrana dynamicznie, z polotem i – jak u Nigela – „z przytupem”. Dosłownie, co (niestety) wyraźnie słychać przez słuchawki i na subwooferze, ale zakładam, że jest to potrzebne do wywołania efektu euforii. Na sali i wśród muzyków. Przyznaję, że się udaje – nie umiem sobie wyobrazić kogoś, kogo Nigel nie porwie w koncercie obojowym (z Panią Aisling Casey) czy podwójnym skrzypcowym (z Panią Fionnualą Hunt) – zatem tupanie wybaczam.

Najnowsze komentarze
1 dzień 4 godziny temu
1 dzień 4 godziny temu
1 dzień 6 godzin temu
3 tygodnie 1 dzień temu
3 tygodnie 1 dzień temu
4 tygodnie 3 dni temu
6 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 3 godziny temu
7 tygodni 5 godzin temu
7 tygodni 16 godzin temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 1 dzień temu
10 tygodni 3 dni temu
10 tygodni 3 dni temu
11 tygodni 1 dzień temu