Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

bozena - dziennik

Życzeniowe

Kultura, różne

Petals.jpgW kalendarzu, wiszącym na ścianie nad moim biurkiem, wyczytałam, że dzisiaj imieniny Klary i Zuzanny. Żadnej Klary nie znam. Kiedyś, gdy w "Zemście" taka jedna prosiła o krokodyla, to współczułam serdecznie właścicielce. Dzisiaj całkiem mi ładnie brzmi to imię. Pewną Zuzię znam osobiście, chociaż o ile mi wiadomo nie świętuje jakoś specjalnie tego dnia. Wczoraj była rocznica urodzin Moniki, a parę lat temu 12.08 pojawił się na świecie Tomek. Mamy więc 10-12.08 trzydniówkę jubileuszy. A dzisiejszy 11 sierpnia to fajna data środka. Dla całej trójki solenizantów wszystkiego najlepszego.

życzenia dla Wojtka

Dzisiaj 23 kwietnia, a więc jedne z najbardziej popularnych imienin: Jerzego, Wojciecha. Z okazji dzisiejszego świeta życzę Ci Wojtku wszystkiego najlepszego. Jak najlepszych relacji z bliźnimi, samych przyjaznych dusz wkoło. Spełnienia marzeń, a w każdym razie posiadanie ich i dążenie do ich urzeczywistnienia. Wspaniałych, szczęśliwych i pełnych wrażeń dni.
Bożena

Koncerty na Schodach itp.

Kultura, różne

Pamięć jest zawodna, zwłaszcza moja, i bardzo „subiektywna”. Zdarza się, że o tym samym zdarzeniu opowiadamy tak inaczej, pamiętamy zupełnie inaczej. Ja Chemikalia Kulturalne pamiętam bardziej w sposób sensualny. Był to cykl różnorodnych zdarzeń kulturalnych, przez duże i małe „k”, wymyślony za „moich” czasów przez studentów Wydziału Chemicznego, skupionych wokół Rady Wydziałowej ZSP. Jednym z punktów programu był „Koncert na Schodach”, na pewno najbardziej znamienite wydarzenie. W ramach Chemikaliów odbywały się w Kinoteatrze X również występy Kabaretów, profesjonalnych, a także amatorskiego naszego, chemicznego, a także recitale uznanych piosenkarzy, zespołów. W Kinoteatrze odbywał się także „Turniej Wydziałowy” – współzawodnictwo studentów dwu kierunków naszego wydziału: technologii chemicznej i inżynierii chemicznej. Walczono zaciekle w różnych konkurencjach artystycznych, a prezentowany poziom był więcej niż przyzwoity.

Już nie pamiętam kto był gościem pierwszego „Koncertu na Schodach” (Wanda Wiłkomirska?), nie kojarzę też występu "Extra Ball", zawsze jednak byli to artyści z najwyższej półki. Pamiętam za to do dzisiaj magię miejsca, w którym się odbył. Czerwony budynek Wydziału Chemicznego, jego korytarz i klatka schodowa, zamienił się w najczarowniejszą salę koncertową. Światło „tysiąca” świec, wstawionych w lichtarze pożyczone z kościołów Gliwic, chyba wszystkich, oświetlało ciemne wnętrze, ukazując piękne sklepienie i tworząc niesamowity nastrój. Pomieszczenia, za dnia pełne studentów i naukowców odzianych w białe fartuchy, teraz przystrojone mnóstwem kwiatów doniczkowych, zapełnili elegancko ubrani słuchacze. Czy nawet chemiczne smrody, w ten wieczór, zostały przytłumione zapachami „Być może” (to były jeszcze te zgrzebne czasy), czy peweksowskim „Masumi”?

Nowa płyta Paula Simona

Muzyka

W Dniu Ojca w radio usłyszałam piosenkę Paula Simona "Father and daughter". Bardzo mi się spodobała. Potem w którejś z moich gazet (oczywiście nie w Działkowcu, Kwietniku, Moim ogrodzie ani w Kuchni tylko w Zwierciadle)przeczytałam informacje o albumie, który po sześciu latach milczenia Simon wydał. To właśnie z tej płyty pochodzi wspomniana piosenka. W czasopiśmie album uznano za najlepszy w karierze Simona. Zdaję sobie sprawę, że często nadużywa się tego typu określeń - zachwytów, wiadomo prawa rynku, chodzi o to aby się sprzedawało. Nie mniej coś mi mówi, że to chyba moje klimaty. W dodatku wśród muzyków biorących udział w nagraniu pojawia się znany nam Bill Frisell. Czy w ogromnej przesyłce z płytami Nasz Wspaniały Kolega otrzymał może ww wspomnianą?

XML feed