dzienniki
Autor: romek data: pon., 2010-05-24 00:31.
Kultura, różne
Ponieważ kwiecień i początek maja przyniósł nam kilka następujących po sobie katastrof i kataklizmów – a to zbyt często się nie zdarza – zdecydowanie odwróciło to uwagę od innych, także ważnych „bieżących” wydarzeń, za to tych, które występują częściej (a nawet powtarzalnych). Prawie umknął mej uwadze fakt, że królową nauk, matematykę, przywrócono znów do łask (obowiązkowego) przedmiotu maturalnego. I, jak to zwykle bywa, razem z tą łaską wróciły nieodmienne pytania - Po co? Na co? Dlaczego?
„Wyobraźmy sobie kobietę; nazywa się Linda, ma 31 lat, jest samotna ma nadzwyczaj szczera i bardzo bystra. Studiowała filozofię. Na studiach przejmowała się dyskryminacją rasową i kwestiami sprawiedliwości społecznej, uczestniczyła w demonstracjach antywojennych.”
Taki opis, dwóch amerykańskich badaczy, Tversky i Kahnerman przedstawili grupie studentów a następnie poprosili ich o uszeregowanie następujących stwierdzeń według prawdopodobieństwa.
- Linda aktywnie działa w ruchu feministycznym
- Linda jest kasjerką w banku i aktywnie działa w ruchu feministycznym
- Linda jest kasjerką w banku
Autor: romek data: śr., 2010-05-19 19:40.
Niezbyt poważne
Podejrzewam, że powiem coś zupełnie nie „trendy”, ale drażnią mnie trochę (a) dość histeryczna atmosfera w mediach, (b) bezustanne porównania wydarzeń sprzed dwóch dni z powodzią w 1997 roku oraz (c) narzekania na to, że nic się nie zmieniło.
(a) Mieszkańcy Pszczyny bardzo dzielnie walczą z powodzią, do tego stopnia dzielnie, że chronią nawet swe najukochańsze zabytki, czyli Rynek (foto [pless.pl]) a w szczególności kościół ewangelicki (bo Zamek – bezpiecznie – usadowiony jest na górce). Histeria?
Autor: romek data: wt., 2010-05-11 13:35.
Foto
Oto najnowsze rozwiązanie "Albumowe". Zdjęcia powiększa się pstrykając, a pstryknięcie w symbol po prawej na dole umożliwia "przejście" do trybu pełnoekranowego. Potencjometr na dole służy do przesuwania się w albumie (strzałki na klawiaturze też działają).
Proszę o komentarze, bo jeśli się spodoba, oprogramujemy to cudo i w szczegółach napiszę "jak to zrobić".
Autor: romek data: pon., 2010-03-22 21:11.
Muzyka
Po raz kolejny Ojciec Dyrektor pięknie odgadł - brawo, ale piosenka jest o tyle zjawiskowa, że warto o niej napisać kilka słów.
W oryginale nazywa się ona „Someday My Prince Will Come” [Frank Churchill/Larry Morey] i pochodzi z filmu Disney’a z 1937 roku, pierwszego pełnometrażowego filmu animowanego. Gdzieś pod koniec lat 50-tych piosenka stała się popularnym standardem jazzowym, na tyle ciekawym, że włączył ją do repertuaru Miles Davis i zatytułował tak swój „lekki” album z 1961 roku.
Nie podejrzewam jednak, by akurat ta wersja – Milesa i Coltranea – była źródłem inspiracji dla panów z Ebene. Oto „pełnometrażowa”, jazzująca wersja „Someday…” w wykonaniu kwartetu.
Autor: romek data: pt, 2010-03-19 03:05.
Muzyka
Chcąc przybliżyć wam młodzież z kwartetu Ebene odszukałem krótki film o zespole. Panowie mówią w nim – na szczęście – po angielsku, a ponieważ są Francuzami (i mówią „wyraźnie”), łatwo zrozumieć ich, całkiem ciekawe, wypowiedzi.
Co w filmie zagadkowego? Niby nic, ale jest w nim fragment, w którym na urodzinach (chyba Raphaela) panowie (wszyscy razem i to całkiem zgrabnie) ŚPIEWAJĄ. Stary, jeszcze przedwojenny „evergreen”, który każde dziecko (Uwaga! To podpowiedź) powinno znać. Pytanie jest proste: jaka to piosenka?
Autor: romek data: wt., 2010-03-16 14:51.
Kultura, różne
» login to post comments | 162 odsłony
Autor: romek data: wt., 2010-01-26 09:52.
Niezbyt poważne
Dziś w nocy BARDZO, BARDZO ZIMNO (poniżej -20°C). Od jutra cieplej (tylko -15°C ) a od czwartku prawie ciepło (-5°C), ale przy silnym wietrze, który będzie wiał od jutra niewiele to pomoże i "ocieplenia" się nie odczuje. Od czwartku nad ranem - opady śniegu. U nas słabe, ale w Szczecinie (i całej zachodniej Polsce) znowu będzie "katastrofa".
 Nad Europą trwa proces przebudowy pola barycznego zapoczątkowany rozczłonkowaniem potężnego wyżu i kierowaniem się jednego z jego samodzielnych ośrodków w umiarkowane szerokości geograficzne nad Atlantykiem, a drugiego oddalającego się za Ural. W tę wolną przestrzeń, od strony Morza Norweskiego, podąża głęboka zatoka niżu opuszczającego Atlantyk i kierującego się w rejon Spitsbergenu. Po pokonaniu przez nią Gór Skandynawskich i wejściu nad Bałtyk, uformuje się nad nim samodzielny ośrodek niżowy, który będzie zmierzał do połączenia się z niżami znajdującymi się teraz nad wodami Morza Śródziemnego i Morza Czarnego. W ten sposób, już niedługo, dojdzie do uformowania się rozległego, wielocentrycznego ośrodka niżowego obejmującego swym zasięgiem znaczne obszary naszego kontynentu. Strefowa cyrkulacja atmosfery wciąż będzie zablokowana i to przez ten sam wyż, ale po zmianie położenia znajdujący się nad Atlantykiem, po którego północno wschodnich peryferiach odbywać się spływ powietrza zimnego, ale wilgotnego, przynoszącego odmienny typ pogody od panującego przez kilka ostatnich dni.
Autor: romek data: śr., 2009-12-23 01:29.
Niezbyt poważne
Już prawie tradycyjnie wypada mi nie tylko złożyć życzenia Wesołych Świąt wszystkim „krewnym i znajomym” naszego portalu, ale zilustrować je jakimś muzycznym żartem czy też zagadką. Tym razem natchnął mnie nasz znajomy „Jacek Janicki” nieskomplikowaną piosenką „Angel” śpiewaną na koncercie w … hm, hm … w pięknej, gwiaździstej scenografii.
I've got an angel
She doesn't wear any wings
She wears a heart that can melt my own
She wears a smile that can make me wanna sing
She gives me presents
With her presence alone
She gives me everything I could wish for
She gives me kisses on the lips just for coming home
… [Jack Johnson, "Angel"]
Autor: romek data: wt., 2009-12-01 00:43.
Muzyka
Niniejszym pragnę przypomnieć wszystkim krewnym i znajomym królika, że w najbliższą sobotę, 5-tego grudnia spotykamy się w Pszczynie na koncercie o 19.30 w Zamku. A po koncercie ....
A po koncercie zapraszamy WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU (nie przyjmujemy nawet usprawiedliwień od lekarza) na tradycyjne, już czwarte spotkanie w "Świątecznej gospodzie", tzn. w karczmie "Stary Młyn", nieopodal skansenu (pstryknij na dole więcej... i zobacz plan). GPS'y najlepiej nastawić na "Dworcowa 20", bo to jest adres dokładnie naprzeciwko parkingu, na którym zostawiamy samochody.
Oczywiście będą atrakcje i niespodzianki, ale na prawdę nie wiem na co tym razem macie się przygotować, gdyż - równie tradycyjny jak samo spotkanie - program "kulturalno-oświatowy" przygotowuje w tym roku MUC Monika.
Autor: romek data: wt., 2009-11-24 22:39.
Niezbyt poważne
Dokładnie 150 lat temu, 24 listopada 1859 roku ukazało się pierwsze wydanie „O powstaniu gatunków” Karola Darwina. W związku z tą rocznicą, już od jakiegoś czasu pojawiają się publikacje i filmy poświęcone Darwinowi oraz słynnemu „doborowi naturalnemu”. Jednym z ciekawszych (ale wielu nie oglądałem) jest 3 odcinkowa seria Richard’a Dawkins’a (tego od „Samolubnego genu” i „Boga urojonego”) p.t. „Geniusz Karola Darwina”. W filmie, jak na mój gust nieco „przegadanym” (ale przyznaję, że trudno nie gadać w filmie dokumentalnym), Dawkins dość sprytnie przemyca niektóre swoje „złote myśli”, m.in. tą z książki „Ślepy zegarmistrz”. Fascynuje nas złożoność świata wykreowanego za pomocą tak prostego mechanizmu jak zasada doboru naturalnego, ale nie dajmy się zwieść. Złożoność a z nią „najlepsze przystosowanie” nie musi oznaczać ani logiczności, ani sensu ani – nie daj Boże – celowości czy jakiejś „lepszości”.
Teraz uwaga! … jedne gatunki są stale nękane poprzez obecność innych gatunków. Środowisko, które kształtuje życie lwów staje się systematycznie coraz gorsze z punktu widzenia zebry. A z punktu widzenia lwa, zebry stają się systematycznie gorsze. [GENIUSZ KAROLA DARWINA cz. I]

|
Najnowsze komentarze
15 godzin 45 minut temu
16 godzin 32 minuty temu
18 godzin 13 minut temu
3 tygodnie 1 dzień temu
3 tygodnie 1 dzień temu
4 tygodnie 3 dni temu
6 tygodni 1 dzień temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
7 tygodni 3 godziny temu
7 tygodni 12 godzin temu
7 tygodni 16 godzin temu
10 tygodni 2 dni temu
10 tygodni 2 dni temu
11 tygodni 1 dzień temu