Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Pojedynek na szosie - ****

Film | Recenzje

 Duel

Duel (Pojedynek na szosie). Klasyka. Może teraz już tak nie straszy jak w czasach swojej premiery i może dałoby się wytknąć mu parę technicznych niedoskonałości, ale po co. Najbardziej podobała mi się sama konstrukcja: "z ograniczeniami". Scenariusz narzucał bardzo duże utrudnienia - w obrębie których powstał film minimalistyczny i ścisły. Pomysł z odhumanizowaniem czarnego charakteru świetny, podobnie jak brak racjonalności całej historii. Motoryzacyjny horror pierwszej klasy.

Re: Pojedynek na szosie

Chyba nawet bardziej niż Ty komplementowałbym ten film. Jest stary, więc z czasem minimalizm realizacyjny widzimy znacznie wyraźniej, za to zaciera się podstawowa jego zaleta. Nie przypominam sobie tak doskonale "uczłowieczonego" aparatu (maszyny). Maszyny dość często "grają" w filmach, szczególnie SF, ale są to raczej bohaterowie prymitywni, bezduszni - i słusznie. Nie wiem jak to zrobił Spilberg, ale jego truck ma osobowość. Na tyle wyraźną, że z czasem jestesmy w stanie pogodzić się z myślą, że ten horror to nie sprawa jakiegoś ukrytego kierowcy. Jeźdźca bez głowy, latającego Holendra itp. Takie zjawiska istnieją w literaturze (i filmie) od dawna, ale prędzej czy później znajdują jakieś racjonalne wyjaśnienie (w końcu omamy też są racjonalnym wyjaśnieniem). A ciężarówka Spilberga - choć wydaje się to absurdalne i wiąż na wyjaśnienie czekamy - wcale nie!

Po latach mamy już Matrix, Cube itp., ale tego wrażenia z "Pojedynku", że walczy się z "kimś" a nie z "czymś", chyba jeszcze nikomu nie udało się osiągnąć. Bardzo fajny pomysł.

RN