Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Skazany na bluesa ****

Film | Recenzje

skazany_2.jpgskazany_1.jpg(Polska, 2005)
Reżyseria: Jan Kidawa-Błoński

Scenariusz: Przemysław Angerman, Jan Kidawa-Błoński
Zdjęcia: Grzegorz Kuczeriszka
Muzyka: Dżem

Grają:
Tomasz Kot: Rysiek
Jolanta Fraszyńska: Gola
Maciej Balcar: Indianer
Anna Dymna: Polowa, matka Goli
Adam Baumann: Jan Riedel, ojciec Ryśka
Joanna Bartel: Krystyna Riedel, matka Ryśka
Przemysław Bluszcz: Leszek Martinek
Paweł Berger: on sam
Beno Otręba: on sam
Adam Otręba: on sam
Jerzy Styczyński: on sam
Zbigniew Szczerbiński: on sam

Na fali zachwytu – film oglądałem wczoraj w nocy – informuję o pojawieniu się filmu „Skazany na bluesa” na DVD. Ponieważ jestem beznadziejnie bezkrytycznym fanem Riedel’a oraz Dżemu, zaznaczam, że mogę być nieobiektywny, ale się starałem. Film ma dwie zasadnicze strony – filmową i muzyczną.

  • Film
    Jak wiadomo składa się ze scen a te – w „skazanym na bluesa” - są świetne. Po początkowym koncercie 1-szo majowym w szkole w Tychach, spociłem się troszkę i pomyślałem, że trafiłem na arcydzieło, ale tego napięcia nie udało się, niestety, utrzymać do końca. Nie udało się też połączyć tych niezłych scen w prawdziwy film a szkoda. Bardzo dobra rola Tomasza Kota (nie znałem) i niezłe Jolanty Fraszyńskiej oraz Adama Baumana – niezapomnianego „zagłębiaka” z „Grzesznego żywota Franciszka Buły”. Bohaterowie całkiem dobrze mówili po śląsku, były przecudnie paskudne Tychy i budki z piwem – 3.5 gwiazdki.
  • Muzyka i zdjęcia.
    Jak gra Dżem – każdy słyszy – ale jak to pokazać to już całkiem inna bajka. A ponieważ zdjęć z nagrań i koncertów Dżemu jest w filmie sporo, od nich wszystko zależy. Krótko mówiąc – muzyka w filmie Kidawy jest to majstersztyk! Zupełnie nie mogę sobie wyobrazić jak aż tak dobrze można zmontować zdjęcia archiwalne (a takie są) z dokręconymi fragmentami. Złapałem się na tym, że próbuję znaleźć to miejsce gdzie katowicki Spodek i Rawa Blues „przechodzi” w „Skazany na blusea’ – ale mi się nie udało. Odruchowo porównuję „Skazanego” z „The Doors” (z Val’em Kilmer’em w roli Jima Morrisona). W warstwie narracyjnej „Skazany” jest słabszy – duszy Riedel’a aż tak dobrze (jak Morrison’a) w nim nie widać, natomiast muzycznie! Sceny grających „The Doors” i śpiewający Kilmer to słabizna w porównaniu ze „Skazanym na bluesa”. 5 gwiazdek dla Kuczeriszki i montażysty. Super, brawo, acha!

Razem – bardzo dobry film, który z czystym sumieniem polecam … ale tylko tym, którzy lubią muzykę Dżemu. Muzyki jest bowiem w filmie sporo – także głośnej - i jeśli kogoś nie rusza „Sen o Wiktorii” oraz gitarowe riffy Adama Otręby, niech lepiej da spokój. W Internecie znalazłem 2 zwiastuny filmu:

Ciekawskim polecam:

Dżem (Wikipedia)
Dżem – Wehikuł czasu ‘92
W przeciwieństwie do znawców (którzy preferują Detox), uważam ten album za najlepszy w dyskografii zespołu. Nie jestem w tym odosobniony - potwierdzają to fani – a ja dodałbym jeszcze, że jest to najlepszy album koncertowy „ever”, czyli „który Wesoły Romek słyszał”.