Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Volver ****

Film | Recenzje

Jak wiadomo filmy Pedro Almodovara sa dość specyficzne. Ja osobiście mam wobec nich dość mieszane uczucia. Bardzo podobało mi sie na przykład "Porozmawiaj z nią", ale już "Wszystko o mojej matce" jest kiczem raczej nie do strawienia. Wszyscy na tegorocznym festiwalu w Cannes zachwycali sie "Volverem", a pięć pań grających w nim główne role dostało zbiorową nagrodę aktorską. Wszystko to wydawało się dość podejrzane... Ale na szcześćie pan Almodovar zaskoczył mnie mile po raz kolejny.
Nie ma co ukrywać, "Volver" to kino kobiece i o kobietach, które gotują, plotkują i borykają się z trudami codziennego życia. Jacek prawie zasnął z nudów. Ja wręcz przeciwnie. Uważam, że to jeden z najlepszych filmów w dorobku Almodovara. Zrobiony bez z umiarem i czułością obraz współczesnych hiszpńskich kobiet na przestrzeni trzech pokoleń. Intryga jest doprawdy tragi komiczna, okazuje się ostatecznie, że najgorsze winy mogą nam ujść na sucho. Jest w tym wszystkim odrobina groteskowego "świata na opak", który jednak okazuje się być tym najbardziej realnym.
Film jako całość może się wydawać trochę błahy i naiwny, ale najważniejsze w tym wszystkim jest kilka genialnych scen, które na zawsze zapadną każdemu w pamięć: Penelope Cruz śpiewająca starą hiszpańską piosenkę, z której pochodzi tytułowe słowo "volver" i genialna scena wyśmiewająca glupotę telewizyjnych talk show.
Jednym slowem "Volver" to film piękny w swojej prostocie, dający nadzieję na to, że jesteśmy w stanie przezwyciężyć nawet największe przeciwności jakie stawia przec nami życie.I to z uśmiechem na twarzy...