Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Dystroficzny?

Kultura, różne | Luzik

Jak się okazuje uczymy się przez całe życie. I nawet niezbyt ambitny film taki jak na przykład "9 kompania" może być ku temu okazją.
Wszystko zaczeło się w Bieszczadach. Chodziło mianowicie o kotka Wojtka. Gdy wyciągneliśmy go w końcu spomiędzy ścian i zaprezentowali grupie, Kornel stwierdził, że kotek jest dystroficzny. Jak się okazuje Ojciec Dyrektor tego słowa nie znał, a tłumaczenia Kornela, że jakoby chodzi o bycie słabowitym wydawało mu się jakimś kornelowym matactwem. W sukurs Ojcu Dyrektorowi przyszedł Szrek, który znalazł w internecie definicję słowa dystroficzny, który oznacza "typ siedliska wodnego lub lądowego charakteryzujący się kwaśnym odczynem i ograniczoną produktywnością. W przypadku zbiorników wodnych dystrofizm spowodowany jest dużą zawartością związków koloidalnych, np. próchnicznych, które powodują jego zmętnienie (żółte lub brunatne zabarwienie)". Miał oczywiście rację, ale...
Właśnie film "9 kompania" zasiał we mnie ziarno zwątpienia gdyż rosyjskie słowo "дистрофик" zostało w nim przetłumaczone jako "słabeusz". Postanowiałam zgłębić temat i okazało się, że onet podaje, że dystrofia to "zaburzenia w odżywianiu całego organizmu (np. dystrofia niemowląt, dystrofia wewnątrzmaciczna), narządów lub tkanek (dystrofia mięśniowa postępująca) powstałe jako zaburzenia rozwojowe lub w wyniku niewłaściwego odżywiania".
Z kolei w Biuletynie informacyjnym okręgowej izby pielęgniarek i położnych w Katowicach "Nasze sprawy", czytamy: "Noworodek dystroficzny – noworodek o niskim ciężarze urodzeniowym (niedorozwój wewnątrzmaciczny – charakteryzuje się skórą suchą bez mazi płodowej, występują objawy hipoglikemii). Nie ma zaburzeń oddychania. Dystrofia – proces wywołany zaburzeniami w odżywianiu może dotyczyć całego ustroju (dystrofia u niemowląt)".
Istnieje równiez dystrofia (czyli potocznie rozumiane osłabienie) mięśni czy włosów (co zresztą jest powodem łysienia). Także jak się okazuje Kornel jednak miał rację!

Dystroficzny!

Dystrofia mięśniowa

Mutacje w pojedynczym genie zlokalizowanym na chromosomie X są przyczyną dystrofii mięśniowych typu Duchenna (DMD) i Beckera (BMD). Szacuje się, że DMD występuje u 1 na 3500 chłopców, ujawniając się w 2-3 roku życia postępującym zanikiem mięśni. BMD ma przebieg łagodniejszy. (Wikipedia)

Odżywiać to ja się odżywiam, więc może mam dystrofię genetyczną - w tej "łagodniejszej" postaci (?). Pewnie dlatego nie mogę już chodzić, a tak się ze mnie wszyscy naśmiewają! Zamiast pomóc.

RN

dystrofik-list Moniki-manipulacje

Czytając list Moniki odkryłem manipulacje dokonane przez GTW (Grupa Trzymająca Wadzę) pod przewodem OD (Ojca Dyrektora). A fakty są takie:

  1. W czasie ostatniego pobytu w Mucznem sympatyczne kociątko z odzysku, które zostało adoptowane przez Monikę zostało określone (uwzględniając jego stan) mianem dystrofika przez niejakiego Miśka.
  2. OD z nie dość jasnych powodów, a może z chęci przypodobania się właścicielce kotka, podważył zasadność tego określenia,
  3. W sukurs OD przyszedł usłużny Szrek (wiadomo - podwładny OD), który „falandyzując” wiedzę wyszperał cudaczny i zupełnie nieznany opis określenia dystrofii, który miał wykazać bezzasadność użycia go w odniesieniu do kotka,
  4. Informacja powyższa („falandyzująca” definicja dystrofii) została rozpowszechniona przez publikatory (w tym drogą emailową),
  5. Misiek, po otrzymaniu emaila z tą dziwaczną definicją dystrofii, bezzwłocznie otworzył „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Kopalińskiego i przesłał do OD podaną tam definicję dystrofii jako „zaburzenia w odżywianiu tkanek, narządów albo całego organizmu, prowadzące do zmian zanikowych, zwyrodnień albo przerostów”,
  6. Sprawa wydawała się oczywista, aliści dzięki przypadkowi odkryta została wzmiankowana na początku manipulacja. Ta właściwa wersja dystrofii została bowiem utajniona, co ujawniła dopiero przypadkowo reakcja Moniki, która po obejrzeniu rosyjskiego filmu zainteresowała się występującym tam określeniem „dystrofik” i dotarła do właściwej definicji dystrofii oraz poinformowała o tym Grupę Moherową (GM),
  7. Przyczyny tej manipulacji GTW i chęci utrzymania społeczeństwa w nieświadomości są na razie niejasne. Być może ujawnienie pełnej zawartości „szafy Lesiaka” pozwoli odnaleźć dalsze dokumenty pozwalające na wykrycie całej prawdy.
  8. W rozwiązaniu tego ostatniego zadania może pomoc dociekliwość „młodzieżówki” GM, czego dowiodła już Monika. Chciałem w dobrej wierze napisać, ze jest ona Orianą Fallaci in spe, ale byłaby to niekonsekwencja i Monika mogłaby odesłać mnie do mojego własnego wywodu, w którym oponowałem przed określeniem mnie zastępcą OD lub quasi-Kurczakiem. Więc się wstrzymałem.

Tyle na razie. W dalszej korespondencji spróbuję wyjść z konwencji zgryźliwego dziadka z Muppet Show, aczkolwiek nie wiem czy mi się to uda.
Wasz Misiek itd. Itp.

Przepraszam, że się wtrącam, ale Misiek napisał taki piękny komentarz, że aż szkoda go nie upiększyć jeszcze. Używając bowiem prostych "tagów" <ol> (początek listy numerowanej), <li> (nowa pozycja na liście - numer "doda" się sam), </li> (koniec pozycji na liście) oraz </ol>(koniec listy), można perfekcyjnie zaformatować wyliczankę Miśka.

(RN)

Misiek, Ty pisarzu!

Już odebrałem pierwsze wiadomości z zachwytami (Pań) nad Twoją elokwencją i jakością Twojej prozy. Jak dalej pójdzie, skasujesz nie tylko Kurczaka (co mi zwisa, bo Kurczak w ogóle do nas nie zgląda) ale - co mnie stresuje nieco bardziej - także i mnie. Więc, ponieważ zgryźliwych dziadków w Muppetach było dwóch (co łatwo zobaczyć) i "zgryźliwych tetryków" także dwóch, przemyśl chęć odchodzenia od "tej konwencji". Może będziesz moim kolegą (my, chemicy, musimy się wspierać i wiele sobie wybaczać) i przyjmiemy wspólny pseudonim literacki - ZT (Zgryźliwy Tetryk) - pod którym ukryjemy się obaj?

RN

Oriana Fallaci

Wprawdzie o zmarłych nie należy mowić źle (panie świeć nad jej duszą) to osobiście za Orianą nie przepadam. Jej styl wydaje mi się zbyt agresywny, ale rozumiem, że Miśkowi chodziło o dociekliwość i pogon za prawdą więc nie czuję się urażona.

Re: Oriana, wersja "light"

...osobiście za Orianą nie przepadam. Jej styl wydaje mi się zbyt agresywny....

O Matko Boska! Czy to oznacza, że recenzja "Infiltracji" jest w stylu raczej stonowana? Light'owa? Całe szczęście, że Oriana o filmach Scorseze nie pisała, bo by się chłop zachlastał - a szkoda by było.

RN

zgryzliwe tetryki

Romku, oczywiście chętnie utworzę z Toba grupę zgryżliwych tetrykow (ZT). Już wyobrażam sobie, uwzględniając nasze upodobania smakowe, oprawę kulinarną posiedzeń tej grupy. Te ciasteczka, torciki, chałwy o różnych smakach! Aby przez te ciasteczka grupa nasza nie wygladala wyłącznie dobrotliwie, możemy czasami przemianowywać sie na grupę stetryczalych staruszkow, wówczas nasz akronim będzie wyglądał bardzej bojowo (SS).
Misiek