Polska - Bułgaria, 3:1 (25:20, 26:28, 25:23, 25:23)

Dobra passa Polaków w Japonii nie mija. Przed chwilą wygraliśmy z Bułgarią po bardzo dobrym, zaciętym i dramatycznym meczu.
Tylko pierwszy set był bez historii, Bułgarzy jeszcze się chyba nie rozgrzali i szukali odpowiedniego ustawienia. Drugi set przegraliśmy głupio - prowadząc 15:9 chyba za wcześnie pomyśleliśmy, że już po meczu. Trzeci wygraliśmy śmiesznie - Bułgarzy prowadzili 23:21! i "pozwolili" nam zdobyć 4 punkty na sucho. Ta końcówka chyba ich dobiła. A czwarty set! Był taki "na obgryzanie paznokci". Zaczęło się strasznie, od 2:7, potem odrobiliśmy straty - 8:7. Po koniec mieliśmy wciąż 2-3 punkty przewagi, ale Bułgarzy "doszli" już na 23:22. Ostatnie piłki to 24:22 (meczbol), 24:23 i ... rach ciach ciach 25:23!!! Brawo super aha!
Jutro - ale nie wiem o której - finał. Jeśli można coś przepowiadać na podstawie półfinałów to powinniśmy wygrać 3:0, bo mecz Brazylii z Serbią był słaby. Bez względu na wynik konfrontacji z Brazylijczykami Polacy wrócą z Japonii z medalem - co najmniej srebrnym. Na taki sukces czekaliśmy 32 lata! Szkoda trochę Bułgarów, bo w takiej formie jak dziś spokojnie mogli grać w finale.

Najnowsze komentarze
4 dni 13 godzin temu
1 tydzień 1 dzień temu
6 tygodni 6 dni temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 3 dni temu
7 tygodni 3 dni temu
8 tygodni 1 dzień temu
8 tygodni 2 dni temu
8 tygodni 2 dni temu
8 tygodni 5 dni temu