Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Niestety Brazylia

Niezbyt poważne

Polska - Brazylia, 0:3 (12:25, 22:25, 17:25)

Kiedyś musiał się naszym siatkarzom zdarzyć ten dzień - słabość, niepewność i paraliż. Szkoda, że nastapiło to w finale, bo przegrana - po wyrównanej i emocjonującej walce - byłaby nieco słodsza. A tak, dostaliśmy baty aż wstyd i choć cieszymy się ze srebrnego medalu (to naprawdę wielki sukces!), żałujemy, że złoty oddalismy w złym stylu i bez walki.

Mimo wszystko i tak pozdrawiamy siatkarzy. Brawo, super, aha!

P.S.
A teraz wyjaśnienie skąd wziął się cały siatkarski serial w naszym portalu. Nie jestem jakimś specjalnym kibicem, siatkarskim także, ale kompromitacja TVP doprowadziła mnie do szału. Nie wiem, czy zauważyliście, że nawet w wiadomościach nie było żadnych skrótów - nawet kilkusekundowych - migawek z turnieju. Jakby to były lata 70-te - brak dewiz itp. bzdury - udajemy, że niby "coś" jest, ale jakby nie było.

Z zemsty postanowłem więc oglądać mecze w kanale Polsat Sport (poranne godziny nawet mi pasowały) i "relacjonować" je prawie na gorąco.

Juz za cztery lata Polska mistrzew swiata

Nie wiem kto z Was ogladal akurat na Polsacie - komentator zamiast sie cieszyc mowil jakie to niewybaczalne bledy popelnili nasi siatkarze.... "a spiker cedzil ostre slowa od ktorych nagly wzbieral gniew"

Re: Komentatorzy

Ja oglądałem i przyznaję, że klasy, to komentatorom - niestety - zabrakło. Nie umiem ocenić, czy charakterystyczny ostatnimi laty, dość żałosny "nacjonalistyczny" model komentowania wydarzeń sportowych to skutek (bo kibicami są głownie dresiarze) czy przyczyna (dlatego kibicami są głównie dresiarze), ale powrotu do dawnych czasów nie widzę. Proponuję to po porostu olać.

Klasę miał np. taki Tomaszewski, któremu i tak zdarzały sie paskudne wpadki, jak np. słynne: "Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów".

A propos wpadek, ale już nie sportowych, polecam zabawny zestaw, który kiedyś otrzymałem od Mirka:
Pomyłki radiowe.

RN

Byli świetni

Nie przesadzałabym.
Oglądałam finał. Wydaje mi się, że prócz pierwszego seta, nie było tak źle. Żeby aż miało mi być wstyd, że w złym stylu i bez walki? Drugi mogliśmy wygrać. Szkoda.
Faktycznie relacja komentatora była taka, jakby nasi siatkarze popełniali same błędy i grali jak patałachy. Brazylia grała wspaniale i była lepsza, tyle.
Siatkówka na takim poziomie to wspaniałe widowisko.

Śmieszy mnie gdy argentyński trener naszej drużyny, ze swojej niskości, coś tam tym naszym wielkim chłopcom, w obcym języku, wyjaśnia. Żeby grać światową siatkówkę, to trzeba być poliglotą.

jeszcze jedno

Podobał mi się pomysł poświęcenia medalu Gołasiowi. Mówcie sobie co chcecie, że tani sentymentalizm, a może chwyt marketingowy, ale mnie łezki się zakręciły gdy nasi chłopcy zdjęli bluzy i wszyscy pokazali się w koszulkach z nr 16 i nazwiskiem swojego kolegi na plecach.