Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Życzenia

Serio

Nadchodzą te najpiękniejsze, najbardziej rodzinne ze świąt. To czas, na który się czeka, bo kojarzy się z dzieciństwem, pachnie jedynymi w swoim rodzaju zapachami, smakuje wyjątkowymi, niecodziennymi potrawami.
To też przedświąteczna bieganina, mega sprzątanie, stanie w kolejkach, korkach, gonitwa za prezentami i tym wszystkim, co dla ciała. Staramy się aby wszystko co nas otacza było piękne i uroczyste. Wzrusza nas zapalona i pięknie przystrojona choinka i niezwyczajne dodatki i, że wszyscy tego dnia, nawet ci, których tak dobrze znamy, wyglądają jakoś szczególnie.
Ważna jest sama oprawa tych dni, ale wszyscy wiemy, że to nie jest najważniejsze. Święta Bożego Narodzenia to czas dla ducha, a duch potrzebuje magii i ciszy. Świąteczne dni to czas odpoczynku, spowolnienia, wyciszenia, czas dla bliskich.
O to spotkanie w gronie rodzinnym tak na prawdę chodzi. Wigilijny wieczór to wyjątkowe spotkanie, w innym wymiarze, przede wszystkim wymiarze przebaczania. Tak nakazuje tradycja, aby łamiąc się opłatkiem przebaczyć sobie wszystko, co mieliśmy sobie za złe w minionym roku i złożyć sobie najszczersze życzenia. Przy wigilijnym stole możemy poczuć się dobrymi ludźmi, potem bywa różnie. To piękne, wzruszające i uzdrawiające.
Dajmy sobie ten czas na rozmowę z najbliższymi, na powspominanie, zatrzymanie nad pustym miejscem przy stole, gdzie już Ktoś nie usiądzie, pośmianie, wspólne pośpiewanie kolęd, bo to daje cudowne poczucie bliskości i jedności. To jest ta wielka magia świąt.

Za parę dni będziemy się uczyli pisać nową datę i w jednej sekundzie staniemy się o rok starsi. Ostatni dzień roku to moment na zastanowienie się nad tym co za nami, na chwilę refleksji nad życiem, czas na rozliczenia, postanowienia, a może terapię wstrząsową. Możemy jednym gestem wymiany kalendarza odciąć się od tego co było złe w minionym roku i zacząć od nowa.
Życzę wszystkim abyśmy jak najlepiej i najpiękniej wykorzystali każdy dzień nowego 2007r. Wielu pięknych przeżyć, pogody ducha, spełnienia we wszystkich dziedzinach życia. A przede wszystkim, pozostając w konwencji listu, wielu wspaniałych spotkań z bliskimi i przyjaciółmi. Nie lekceważmy żadnego spotkania, aby nie pozostać z nieodwracalnym i nieskończenie smutnym „za późno”.
Taki trochę smuteczek na zakończenie, ale taki to właśnie czas nadchodzi.

Bożena

Mega sprzątanie

Bożenko!
Nikt się nie kwapi, nawet Twoja "niby" koleżanka Marysia, żeby na życzenia odpowiedzieć, więc muszę - jak zwykle - wszystko zrobić sam. A więc: DZIĘKUJEMY, pozdrawiamy i wielbimy i spełnienia wszystkich życzeń, planów ... itp., itd. Niemniej ...

Już dawno temu, na przełomie 2004/2005 komentowałem sprawę porządków Światecznych w starym serwisie fotograficznym. Napisałem wtedy:

... Bestia Maciek, który oprowadzał nas osobiście, bo Zamek jest w styczniu zamknięty dla zwiedzających - odbywa się w nim generalne sprzątanie.

Uwaga! To ciekawe doświadczenie, gdyż jak wiadomo lud i pospólstwo robi raczej porządki przedświąteczne a nasze, widocznie pospolite, żony i matki robią z tego dodatkowo jakiś fetysz. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie, bo taka np. arystokracja czyli wyższe sfery, woli porządki poświąteczne. Tak sobie myślę, że to ma nawet głębszy sens, bowiem w Święta (np. łuski z karpia, opłatek się bardzo kruszy a orzechy włoskie - istny syf!) a szczególnie w Sylwestra (konfetti, serpentyny, korki od szampana i zużyte człony napędowe rakiet) strasznie się w domu nabrudzi i znowu trzeba sprzątać. Bardzo proszę to zanotować i nie zawracać głowy w tym roku w grudniu. Sprzątamy generalnie w styczniu 2006.

I co? NIC! Żadnych zmian i usprawnień? W zeszłym roku jakoś mi to umknęło, bo przed Świętami była akcja "Leszek Możdżer", ale teraz znowu słyszę o mega sprzątaniu! A podobno mieliśmy być elitą.

RN