Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Notatki o skandalu ****

Film | Recenzje

Notes on scandal.jpg"Notatki o skandalu" to film, który w polskich kinach przeszedł zupełnie bez echa i gdyby nie tegoroczna ceremonia wręczania Oscarów prawdopodobnie wcale bym się o jego istnieniu nie dowiedziała. Ale jak to już zostało stwierdzone na forum, tak to już jest, że o naprawdę wartościowych rzeczach mówi się w mass mediach stosunkowo mało, za to o Rubiku piszą nawet Wyborczej.
Ale wracając do filmu... jest to jedna z najciekawszych rzeczy, którą widziałam w ostatnim czasie. Trudno właściwie orzec dlaczego film tak wciąga, bo sama fabuła jest dość melodramatyczno - serialowa. Mogę jedynie powiedzieć, że chodzi o zakazaną miłość i kryzys małżeński, bo jednak wielką zaletą filmu jest snuta na ekranie intryga i doprawdy po mistrzowsku podtrzymywany suspens (my już wiemy, kto jest zły i z niecierpliwością czekamy kiedy bohaterka to odkryje). Jest to też dość gorzkie studium ludzkiej samotności, w brawurowym wykonaniu Judi Dench, która gdyby nie Helen Mirren, zasługiwałaby z pewnością na Oscara. Partneruje jej piękna i uwodzicielska jak nigdy Cate Blanchet, także film jest właściwie pojedynkiem dwóch wielkeigo formatu gwiazd i chyba właśnie na tym opiera się w dużej mierze jego siła. Poza tym reżyser umiejętnie lawiruje pomiędzy melodramatem (chodzi o miłość), psychodramą, a filmem sensacyjnym (w końcu chodzi o scandal) dzięki czemu trzyma widza w ciąglym napięciu i oczekiwaniu co stanie się dalej. A ostatecznym wnioskiem jest to, że źródłem zarówno wszelkiego dobra jak i zła jest miłość. Brzmi to dość przewrotnie, ale w filmie "Notatki o skandalu" przekonująco. Bardzo polecam!