Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Kierowca na szóstkę!

Niezbyt poważne

Logo Kierowca na 6 pion.jpgNa stonie MS Studio znalazłem takie oto historie i nieźle się uśmiałem. Polecam na gorszy nastrój.

  • Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.
  • Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.
  • Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek. A to twardziel!
  • Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.
  • Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy, kiedy go stuknąłem.
  • Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.
  • Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie zniknął
  • Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.
  • Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.
  • Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.
  • Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.
  • Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.
  • Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa".
  • Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.
  • Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?