Płyta jest dla mnie sporym zaskoczeniem, jestem bowiem bardzo krytycznym odbiorcą w przypadku wtrącania się do „dzieł mistrzów”. Chyba nie jestem w tym osamotniony i podejrzewam, że jestem (jesteśmy) krytyczny niesłusznie, bo w ten sposób uniemożliwiamy samym sobie tworzenie czegoś, co za oceanem nazywa się „songbook” (nasz „śpiewnik”, to nie całkiem to samo), czyli zestawu dobrych, nietrywialnych piosenek, które od czasu do czasu ten i ów zaśpiewa na prawdziwej scenie a nie tylko w kawiarni. U nas także występuje zjawisko śpiewnika, ale częściej w tzw. drugim obiegu (sami mamy mnóstwo śpiewników) – w przypadku piosenki „wyższej”, rzadko.
Być może ten brak również zauważył Pan Adam Nowak, bo zarówno na płycie „Młynarski”, jak i w poprzednim projekcie – piosenki Agnieszki Osieckiej – sięga właśnie do kawałków znanych, lubianych i ze świetnymi tekstami. „Młynarski” trochę mnie zmylił, bo po popularnym jakiś czas temu w Trójce „Jesteśmy na wczasach” spodziewałem się piosenek WYKONYWANYCH przez Młynarskiego, a na płycie znalazłem wiele innych, oczywiście takich, do których Pan Wojciech pisał teksty.
Są więc (w nawiasach okrągłych – kompozytorzy a w kwadratowych – ich przykładowi wykonawcy):
- Idź swoją drogą (Claude François/Jacques Revaux) [Comme d'habitude - Claude François] [My Way - Frank Sinatra, Elvis Presley]
- Tak malował pan Chagall (Leopold Kozłowski) [Edyta Geppert]
- Przetrwamy (Jerzy Derfel) [Wojciech Młynarski]
- Piosenka Wańki Morozowa (Bułat Okudżawa) [Bułat Okudżawa, Wojciech Młynarski]
- Moskwa-Odessa (Włodzimierz Wysocki) [Włodzimierz Wysocki]
- Jesteśmy na wczasach (utwór tradycyjny) [Wojciech Młynarski]
- Absolutnie (Jerzy Derfel) [Wojciech Młynarski]
- Polska miłość (Włodzimierz Gulgowski) [Wojciech Młynarski]
- Piosenka starych kochanków (Jacques Brel) [La Chanson Des Vieux Amants - Jacques Brel] [Piosenka dawnych kochanków – Edyta Geppert] (... posłuchaj)
- Bynajmniej (Janusz Sent) [Wojciech Młynarski]
- Jeszcze w zielone gramy (Jerzy Matuszkiewicz) [Magda Umer, Wojciech Młynarski]
Zdecydowanie najlepsze są:
- „Piosenka starych kochanków” Brel’a z kapitalnym akompaniamentem gitary i „przyczajonym” akordeonem oraz chórkiem w tle. Jest ona sztandarowym przykładem tego, jak wiele tracimy słuchając piosenek, w których nie tylko melodia jest niezła, ale i słowa (w nieznanym języku) są niebanalne.
- „Jesteśmy na wczasach” – a jednak! Po kilkukrotnym wysłuchaniu i obejrzeniu teledysku (był na DVD w zestawie z CD) stwierdzam, że świetne.
- „Tak malował pan Chagall”
Natomiast zwracają uwagę:
- „Piosenka Wańki Morozowa” – niebanalna, latynoska wersja Okudżawy
- „Jeszcze w zielone gramy” – wersja „przejmująca”, aż tak, jak niektóre piosenki Kaczmarskiego.
Więc – co się dziwicie? – daję z czystym sumieniem 4 gwiazdki i serdecznie polecam.

Najnowsze komentarze
2 dni 9 godzin temu
6 dni 4 godziny temu
6 tygodni 4 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
7 tygodni 3 godziny temu
7 tygodni 16 godzin temu
7 tygodni 16 godzin temu
7 tygodni 22 godziny temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 6 dni temu
8 tygodni 4 godziny temu
8 tygodni 14 godzin temu
8 tygodni 3 dni temu