Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

08-04-12 Wreszcie wiosna!

Foto

Damki w parkuOd jakiegoś czasu, w ramach "uruchawiania" (ma to być antonim słowa "nieruchawy", ale boję się użyć "ruchawy", żeby przypadkiem nie pomylić go z "ruchaniem"), Marysia zadręcza mnie spacerami. W lenistwie jestem dobry, więc kończy się zazwyczaj na dręczeniu, ale pogoda w niedzielę 30-tego marca wyglądała na taką, jak z "Wybaczcie piechocie" Okudżawy, więc dałem się Marysi namówić. Żeby jednak nie było, że jestem jakiś mięczak, czy coś takiego ... sięgnąłem po tajną broń. Do plecaka spakowałem aparat i inne gadżety.

Obawiam się, że to ostatni spacer, na który wyciągnęła mnie Marysia, bo:

  • Za pomocą "tajnej broni" z łatwością wydłużyłem czas spaceru do 3 godzin - zdjęcia zamieszczam w galerii.
  • Wbrew oczekiwaniom, spacer był raczej "nieruchawy" (Romku, czy moglibyśmy już pójść?), a biorąc pod uwagę, że zakończył się kalorycznymi bombami lodowymi, z pewnością bilans energetyczny mieliśmy dodatni. A (chyba) nie oto chodziło.