Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Kolejna zagadka muzyczna

Muzyka

Cest_La_Vie.jpgTym razem krótko i bez wstępów. Kto to śpiewa? (...posłuchaj).

Piosenka to "C’est la vie" (muz. Wiesław Pieregorólka, sł. Jacek Cygan) a o artyście, który mi się kojarzy z tą piosenką napiszę więcej, ale .... jak się trochę wysilicie. Na razie czekam.

wydaje mi się że

wydaje mi się że śpiewają Sikorowski, Turnau i Wodecki. Mam rację?

Dobrze, ale ...

Brawo (-4)! Dobrze Ci się wydaje. Sikorowski, Turnau, Wodecki i .... Z okładki płyty wynika bowiem wyraźnie, że śpiewa czwórka. Faktem jest, że najważniejszy "brakujący" muszkieter ma (na starość) głos mocno podobny do głosu Turnała (szczególnie jeśli śpiewa wyżej), stąd ta niewinna z pozoru zagadka jest bezczelnie podchwytliwa. Ułatwię więc zadanie podpowiadając, że czwarty Pan (na razie nie znany) wyraźnie słyszalny jest dopiero w końcówce, przy słowach "Ideał nie tknął go ..". Wtedy śpiewa nisko i z charakterystycznym dla siebie tembrem. Jeśli nie dotrwa się do końca, nie ma szans odgadnąć. Czekam dalej.

RN

Głos desperata

nie potrafiąc rozpoznać czwartego muszkietera zupełnie już zdesperowany uciekłem sie do podstępu - sprawdziłem w Google. Okazuje się, że wszędzie podane są tylko trzy nazwiska: Sikorowski, Turnau i Wodecki. Czy przypadkiem mnie nie wkręcasz?

niesmiało?

Niesmiało w towarzstwie takich ekspertów ale mój odtwarzacz wyświetlił jak mniemam odpowiedź: Andrzej Zaucha>
nie rozumiem zatem na czym zagadka polegała.

To jakieś jaja!

Co to znaczy "Mój odtwarzacz wyświetlił"? Link był "strumieniowy", więc niema siły, żeby wyświetliły się IDTag z mp3. Najprawdopodobniej przeglądarka zadała Ci pytanie, czy ściągnąć plik i potem odtworzyć. Nieco podejrzane, ale trudno. Następnym razem będę uważał na "hacker'ów".

Rzeczywiście, czwartym "muszkieterem" był Andrzej Zaucha. O nim oraz o wydawnictwie "mega-box" z dorobkiem Pana Andrzeja napiszę wkrótce.

RN

Podchwytliwy Romek

mój wyświetlacz tez wyświetlił Andrzej Zaucha (ale nie wyświetlił pozostałych). Piosenka jest z repertuaru Zauchy, więc założyłem że to błąd wyświetlacza. Poza tym, taki podchwytliwy to byś chyba nie był!

Rozumiem że jest to nagranie miksowane (zza grobu Zauchy).

Podejrzewasz ...

...że jest to nagranie miksowane.

Oto co znalazłem w portalu zespołu "Pod Budą":

Piosenkarz Andrzej Zaucha, krakowski artysta, ulubieniec polskiej sceny popularnej, rockowej i jazzowej, odszedł od nas tragicznie i przedwcześnie już dziesięć lat temu. W dziesiąta rocznicę jego śmierci trzej krakowscy artyści - Andrzej Sikorowski, Grzegorz Turnau i Zbigniew Wodecki - nagrali piosenkę utożsamianą dziś nie tylko z głosem, ale z całą postawą życiową zmarłego kolegi: C'est la vie - Paryż z pocztówki (muz. Wiesław Pieregorólka / sł. Jacek Cygan). Kompania Muzyczna Pomaton-EMI prezentuje premierowe nagranie tego niecodziennego trio. Żywimy nadzieję, że sam Andrzej Zaucha byłby z niego zadowolony. On także lubił śpiewać z przyjaciółmi.

Masz rację. Na płycie "Zaucha i Przyjaciele" jest to "bonus", głos Pana Andrzeja słychać tylko na końcu a brzmi on dokładnie tak samo jak w nagraniu z płyty "C'est La Vie", gdzie śpiewa piosenkę sam. Do "mega-box'a" zrobiono więc "remix".

RN

Nieładnie

No to się rozwikłało. Z odgadnięciem trzech właściwych wykonawców tej wersji piosenki "C"est la vie" nie miałam problemu. Wsłuchiwałam się natomiast kilkakrotnie w końcówkę piosenki aby wykryć tego, kto "ma (na starość) głos mocno podobny do głosu Turnała". Oczywiście wiedziałam, że piosenka została nagrana wiele lat po śmierci Andrzeja Zauchy. Żadnych konszachtów z zaświatami przy nagraniu nie zakładałam, a podpowiedź była wyjątkowo zmylającana i do tej drogi dedukcji nie skłaniała. Pierwszy wykonawca zmarł przecież w młodym wieku, więc nie mogliśmy znać głosu starego Zauchy, a dwa - czasownik "mieć" został użyty w czasie teraźniejszym. Nieładnie.
Ale tylko trochę (nieładnie), bo uwielbiałam Andrzeja Zauchę i bardzo chętnie posłuchałam sobie kilkakrotnie piosenki z jego repertuaru.

Stary głos

A kto słyszał głos "starego" Zauchy? On chyba nie zdążył się takiego głosu doczekać.
Stare pryki RULEZ.
Włączam "C"est la vie" w oryginalnym wykonaniu "starego" Zauchy. To jest jazda!
Dzięki Romek za przypomnienie tego hitu.
A pamiętacie "Bezsenność we dwoje"?