Dzisiaj wybrałem się do starego centrum Rio. Jak widać poniżej, za wiele ciekawych zdjęć nie zrobiłem. Następnym razem muszę to sobie lepiej zaplanować, dowiedzieć się, które miejsca na prawdę warto zwiedzić.
Zaraz po wyjściu z metra przywitał mnie McDonald...

Odwiedziłem też weekendowy kiermasz książki:

Z kolei na poniższym zdjęciu widać "biznesową" część centrum. Ja pracuję w tej "rurze" po lewej stronie. Na 30-tym piętrze, fantastyczne widoki.

A tutaj co ładniejsze skwery gdzie można znaleźć obdrobinę cienia...


Wszystkie, ale to absolutnie wszystkie, chodniki w Rio de Janeiro wyłożone są taką całkiem sympatyczną kostką. Jedyna różnia jaka czasami się pojawia to "kostka biała" lub "kostka czarna":

Korzystając z leniwej soboty wybrałem się na małe zakupy "pamiątkowe". W końcu już za pięć dni wracam na chwilę do Polski.
Przy okazji, nabyłem moje pierwsze, przepiękne "Havaianas":

Wieczorem wybrałem się trochę popływać - pogoda była idealna, a fale OGROMNE. Niestety nie mam zdjęć - jak chodzę na plażę (i pływać) sam, mimo wszystko wolę nie ryzykować. No w każdym razie miałem małą przygodę. Jedna z większych fal zamknęła mnie w swojej "trąbce". Nie tylko zamknęła ... ta "trąbka" była chyba ze dwa-trzy razy większa ode mnie. Potem już wszystko działo się bardzo szybko: góra, dół, bum, znowu do góry, znowu bum, nogi w górze, nogi w dole ... i tak parę razy. Na koniec zostałem wypluty. Z piaskiem w każdym możliwym miejscu jeszcze dość długo zastamawiałem się gdzie jestem ;-))
2008.05.03 Cinelândia
Autor: wojtek data: wt., 2008-07-01 04:53.
Turystyka
» wojtek - dziennik | login to post comments | 739 odsłon

Najnowsze komentarze
4 dni 13 godzin temu
1 tydzień 1 dzień temu
6 tygodni 6 dni temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 3 dni temu
7 tygodni 3 dni temu
8 tygodni 1 dzień temu
8 tygodni 2 dni temu
8 tygodni 2 dni temu
8 tygodni 5 dni temu