O Pani Karrin Allyson już dawno pisałem w dziale muzyka, również o jej świetnej płycie ”Colage”, więc nie wypada mi się powtarzać. Powiem tylko, że choć za najlepszą płytę Pani Karrin do dziś uważam "Ballads, Remembering John Coltrane", to „Colage” była tą pierwszą, na której zaintrygował mnie jej magiczny głos i chyba ona wstrząsnęła mną najbardziej. Bardzo, bardzo polecam. Na wszystkie okazje.
Dojrzałość, nr 04. Karrin Allyson – Colage [1996]
Autor: romek data: pon., 2008-10-27 22:39.
Muzyka
» wersja "do druku" | login to post comments | 678 odsłon

Najnowsze komentarze
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 6 dni temu
4 tygodnie 6 dni temu
5 tygodni 10 godzin temu
5 tygodni 2 dni temu
11 tygodni 2 dni temu
14 tygodni 1 dzień temu
15 tygodni 3 dni temu
15 tygodni 6 dni temu
21 tygodni 5 dni temu
22 tygodnie 9 godzin temu
22 tygodnie 14 godzin temu
22 tygodnie 16 godzin temu
22 tygodnie 23 godziny temu