Zespól „Extra Ball” poznałem na (festiwalu?) „Chemikaliach kulturalnych”, które przez kilka lat moich studiów organizowane były na naszym wydziale. Niektóre imprezy, głownie koncerty, w ramach „Chemikaliów” odbywały się w szacownym budynku starej Chemii i nazywały się „Koncertami na schodach”. Dosłownie na schodach - miedzy głównym holem a pierwszym piętrem. Tam po raz pierwszy usłyszałem Pana Jarosława Śmietanę i do dziś – o Boże! Tyle lat! – jestem jego fanem. Na płytę „Go Ahead” trafiłem już trochę później niemniej przez wspomnienie z tego pierwszego spotkania z „Extra Ball”, zaliczam ją do wstrząsów młodości. Na początku zespół tworzyli studenci PWSM w Katowicach i mimo, że działał dość krótko przewinęła się w jego składzie cała plejada polskich jazzmanów.
Zabijcie mnie, ale nie pamiętam czy miałem jej winylową wersję. Raczej nie, bo wtedy płyty z serii „Polish Jazz” był to rarytas, więc „Krakowski festiwal jazzowy” czy boskie „Kocham Cię Anno” znałem najprawdopodobniej z radia (taśmy). Dziś mam reedycję płyty na CD i … wierzcie mi, że brzmi ona całkiem nieźle. Może dlatego, że jest to porządny jazz „głównego nurtu” (wtedy) a Pan Jarosław nie przesadza z gitarą. W efekcie mamy piękną, niebanalną płytę jazzową, którą spokojnie mogę polecić na różne okazje – dla mnie głównie wspomnieniowe, bo mi się nieodłącznie kojarzy z tymi „Chemikaliowymi” schodami.

Najnowsze komentarze
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 6 dni temu
4 tygodnie 6 dni temu
5 tygodni 10 godzin temu
5 tygodni 2 dni temu
11 tygodni 2 dni temu
14 tygodni 1 dzień temu
15 tygodni 3 dni temu
15 tygodni 6 dni temu
21 tygodni 5 dni temu
22 tygodnie 9 godzin temu
22 tygodnie 14 godzin temu
22 tygodnie 16 godzin temu
22 tygodnie 23 godziny temu