Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Hey Joe we Wrocławiu *****

Muzyka | Recenzje

Pod koniec recenzji z koncertu w Bugsy’s napisałem, że „…oczywicie Hey Joe”. Dlaczego? Dlatego, że Pan Leszek Cichoński jest chyba najbardziej znany, jako animator niesamowitego projektu „Thanks Jimi”, realizowanego od 2003, który polega na masowym graniu na gitarze.

Gitarowy Rekord Guinnessa

Pan Leszek od dawna zajmuje się gitarową edukacją. Pamiętam go z telewizyjnych programów „Szkoła gry na gitarze elektrycznej” (lub jakoś tak) jeszcze w latach 90-tych, kiedy telewizja prowadziła działalność „misyjną”, a które najprawdopodobniej wychowały, a przynajmniej zainteresowały gitarą, całe rzesze młodzieży. Te rzesze, za namową Pana Leszka jakiś czas temu postanowiły pobić rekord Guinness’a we wspólnym graniu na gitarze utworu „Hey Joe”, spopularyzowanego przez Jimi Hendrix’a. Przez kilka lat byliśmy wyłącznymi posiadaczami rekordu.

  • 2003 – 588 gitar.
  • 2004 – 916 gitar.
  • 2005 – 1201 gitar.
  • 2006 – 1581 gitar.
  • 2007 – 1881 gitar.
  • 2008 – 1951 gitar.

Thanks Jimi - Historia

W każdej z tych imprez, oprócz setek amatorów, występowało wielu znanych, polskich oraz zagranicznych gitarzystów, ale z biegiem czasu, mimo iż impreza się jednak rozwijała, nastąpiło pewne znużenie, brakowało jakiejś podniety. Tu, nagle, z pomocą przyszli nam Amerykanie, którzy włączyli się do rywalizacji i w 2008 roku pobili rekord grając w Kalifornii na 2052 gitay. Nastąpiła konsternacja (co?), mobilizacja (nam?) i … rewelacja.

  • 2009 – 6346 gitar.

Nawet Marysia przyznaje, że rekord Guinness’a – w takim wydaniu i z takim przesłaniem – ma sens. Ja – podziwiam zapał i przyklaskuję. Dla mnie – bomba! W związku z tym mam propozycję: może, w 2010 roku wybralibyśmy się do Wrocławia. Ponieważ sam zapał nie wystarczy, trzeba w końcu coś umieć zagrać, polecam lekcje Pana Leszka.