Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

09-07-12 Grudziądz 2009

Turystyka

Ponieważ zagadka została już “odgadnięta”, umieściłem w serwisie zdjęcia z 3 dniowego wyjazdu do Grudziądza. Tym razem wyjazd był głownie wypoczynkowy, ale i tak udało nam się odwiedzić całkiem ciekawe (i nieznane) miejsca.

  • Img_gr2.jpgImg_gr1.jpgGrudziądz. W zagadce zaanonsowałem Grudziądz za pomocą pomnika „Ułan i dziewczyna”, który ufundowano zupełnie niedawno a wydaje się, że już jest symbolem miasta. Niemniej najciekawsze w Grudziądzu są chyba spichrze, niesamowicie malowniczo (i wysoko) usytuowane nad samym brzegiem Wisły.
  • Img_kw2.jpgImg_kw1.jpgKwidzyń. Jak dotąd znany był mi wyłącznie z papieru, ale okazało się, że zupełnie niesłusznie. Rewelacyjny jest średniowieczny kompleks zamkowo-katedralny, który – szczególnie z oddali – prezentuje się niezwykle imponująco, a z ciekawostek zapamiętałem:
    • Freski w nawach bocznych i w chórze. Freski znano już w starożytności, więc niby to nie dziwota, że występują w średniowiecznym kościele, ale te z Kwidzynia rzeczywiście robią wrażenie. Chyba nie przypominam sobie podobnych w Polsce.
    • Odkryte niedawno (2007) nieudokumentowane groby – najprawdopodobniej 3 Wielkich Mistrzów zakonu krzyżackiego.
    • Mozaikę „a la Ravenna” z 1380 roku nad południowym wejściem do katedry
    • Największą toaletę (sracz) w Europie, czyli teraz w Unii.
    • Kaplicę gen. Otto von Groeben’a – barokowego podróżnika i hulaki – znanego z rozwiązłego trybu życia, co upamiętnione zostało rzeźbą na zewnątrz katedry (w zwięczeniu kaplicy), tzw. „kwidzyńską pornografią”. Dlaczego do dziś ta rzeźba tam „wytrwała” – nie pytajcie – widocznie w tych okolicach ludzie mają inne (pobłażliwe) poglądy na sprawy obyczajowości.

  • Img_ci2.jpgImg_ci1.jpgCiechocinek. Z ciekawymi, zabytkowymi tężniami i senną, jak z „Syberiady” atmosferą w stylu Michałkowa. Na razie miasteczko jest jeszcze mocno zaniedbane, ale momentami widać już poprawę i, mam nadzieję, że niedługo, będzie z Ciechocinka niezłe „spa”.

ładnie

Jak zawsze piękne zdjęcia. Jeszcze tyle w Polsce pięknych miejsc, których się nie widziało! Przydałoby się Andrzejka poinhalować w takich ciechocińskich tężniach. Grudziąc robi wrażenie, no i zabytki w Kwidzynie. Jak na trzy dni to wcale mało nie zwiedziliście, więc nie była to wcale taka wypoczynkowa wizyta.
Ze zdjęć ogrodu Staszka wnoszę, że ma on spore włości.

Jednak wypoczynkowa

Wprawdzie, jak zauważyłaś "jak na trzy dni to wcale mało nie zwiedziliście..", głównie jednak się leniliśmy. Także w ogrodzie, który jest faktycznie ogromny. Jest on pozostałością po sadzie owocowym, który był w tym miejscu, ale teraz są tam głównie trawniki, krzewy i kwiaty. Niemniej zostało jeszcze sporo drzew co w połączeniu z szumem wody (bo są także "cieki wodne" i fontanny!) stwarza nastrój nieomal jak z Czechowa. Oba (w piątek i sobotę ) długie wieczory udało nam się tam spędzić na rozmowach przy winie.

Największą turystyczną niespodzianką był dla mnie Kwidzyń. Tu uwaga - przewodnik. Mieliśmy fart i trafiliśmy na "pozytywnie zakręconego" miłośnika katedry, któremu (chyba) udało się nas zaciekawić i zarazić fascynacją - a trafił dobrze, bo my lubimy się tak "zarażać". Doszło do tego, że sprowadził nas nawet do wykopalisk tych grobów wielkich Mistrzów Zakonu. To zabawne, w zasadzie nic tam nie ma tylko ogromne dziury w posadzce, rusztowania itp. taki budowlany rozgardiasz, a wydawało nam się, że uczestniczymy w jakimś "wydarzeniu".

Na inhalacje trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Na razie Ciechocinek (podobnie jak Lądek) przyciąga głównie atmosferą minionej świetności, ale to tylko kwestia czasu - za rok dwa będzie lepiej.

RN

Po wizycie

Widzę że zagadka została rozstrzygnięta, ale mam jeszcze ciekawostkę z ostatniej Waszej wizyty.
Nie wiem czy pamiętasz ale podczas spaceru pod ratuszem były trzy samochody żandarmerii wojskowej, w tym czasie bowiem minister MON był obecny w ratuszu, w czasie kiedy my wracaliśmy do domu pozował turystom do zdjęcia pod znanym Ci pomnikiem w załączeniu foto z lokalnej prasy.


A co do uwag osoby odgadującej to są niesłuszne bo:

  • W Grudziądzu nie ma katedry jest tylko kościół farny
  • Tężnia w piramidce nijako się ma do tężni w Ciechocinku , i nawet przy dużej dozie wyobraźni trudno byłoby poza słowem znaleźć wspólne cechy tych obiektów.

SZ

Przypomian sobie!

Oczywiście że pamiętam samochody (przechodziliśmy wtedy do "fary"). Pamiętam nawet, że zastanawialiśmy się nawet skąd one i po co ... ale ministra nie widzieliśmy.

RN
P.S. Dziękuje za wsparcie i obronę przez DZZWSZ (działania zaczepne Zuzi w sprawie zagadek) - już myślałem, że nikt mnie nie kocha.

DZZWSZ ciąg dalszy

Przyznaję, że z tą katedrą nieco mnie fantazja poniosła bo faktycznie od początku zagadki była zawarta w niej nazwa "katedra", której w Grudziądzu nie ma...
Natomiast tężnie były na początku zagadki jedynie zdjęciem patyków (czy słomy) oraz opatrzone niewiele mówiącą informacją że jest to "zabytkowe urządzenie techniczne". Co równie dobrze pasuje do piramidy.

Poza tym proszę o więcej zagadek :)