Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Artur Dutkiewicz - Niemen improwizacje *****

Muzyka | Recenzje

Artur Dutkiewicz - Niemen improwizacje, cover.jpgMam prawdziwy zaszczyt (może jestem pierwszy?) przedstawić Państwu bardzo udaną płytę „średnio-pokoleniowego” polskiego pianisty jazzowego – Artura Dutkiewicza – z improwizacjami na temat piosenek Niemena. Płytę (w zasadzie koncert trio z utworami z płyty) usłyszałem w czwartek wieczorem w TVP Kultura i tak się podnieciłem (a nawet spociłem), że już następnego dnia kupiłem jedyny (!) egzemplarz płyty, który był obecny w rybnickim Empiku. Nie wytrzymałem, z drżeniem (naprawdę) rozpakowałem płytę jeszcze w aucie, włożyłem do odtwarzacza i …

… rewelacja.

Pewnie mam hopla, na punkcie jazzowego plimkania na fortepianie, ale dawno nie słyszałem czegoś tak „po ludzku” fajnego. Jest to ciekawy, niebanalny, ale w gruncie rzeczy łatwy do słuchania jazz, którego siła tkwi … po prostu, zwyczajnie – w świetnych melodiach. Tej części „niemenowej”. Pan Artur dodaje do tego wciągającą i – momentami – zaskakującą interpretację, w której efekcie mamy np. świetną, pozbawioną infantylnych słów – „Ciuciubabkę”, genialne, bluesowe „Jednego serca” i rewelacyjne, miłosno kołyszące „Stoję w oknie”. A co ze „Wspomnieniem”? „Wspomnienie” proszę Państwa, to utwór, który już w wykonaniu Niemena, był kompletny. Idealny. Najprawdopodobniej – jak „Yesterday” – jest nie do ugryzienia (poprawienia) i pojawia się na płycie w postaci pięknej, „sunącej” ballady z „szuuuu szuuuu” na bębnach, ale tylko (aż?) tyle.

Dla mnie odkryciem jest natomiast „Bema pamięci rapsod” (przezywaliśmy go w szkole „żałosny”), który widocznie nie był aż tak „kompletny” i w wykonaniu Trio (zwracam uwagę na fenomenalny bas Oleszkiewicza) przeobraził się w niezłą jazzową balladą. Podobnie jest (też nie lubiłem!) z „Ciuciubabką” – pierwszorzędnie przerobioną na rockabill’owy przebój – jakby żywcem wzięty z repertuaru Jerry Lee Lewis’a. Lubiłem natomiast „Stoję w oknie”, lecz nawet nie śniło mi się, że z tej raczej nudnej „lajery” da się zrobić coś tak cudownie rytmicznie kołyszącego. Brawo, super, aha!

Artur Dutkiewicz Trio

Niemen improwizacje

01 - Czy mnie jeszcze pamiętasz
02 - Ciuciubabka (... posłuchaj)
03 - Nim przyjdzie wiosna
04 - Jednego serca
05 - Bema pamięci rapsod
06 - Stoję w oknie (... posłuchaj)
07 - Sen o Warszawie
08 - Wspomnienie
09 - Pod papugami
10 - Marionetki

Grają:
Artur Dutkiewicz – fortepian,
Darek Oleszkiewicz – kontrabas,
Sebastian Frankiewicz – bębny.

Uwaga Złodziej

No kurna! Kradnę!
Kradnę muzykę zanim kupię.
Znając dobry Gust Wesołego Romka, od razu zassałem z NETu płytę Pana Dutkiewicza. Przesłuchałem raz, drugi raz, no i trzeci. Jasna cholera, ale jazda! I to jaka!?
Poleciałem więc do sklepu. W małej wiosce pod tytułem Pszczyna sklepów nima, najbliższe Bielsko, tam niestety płyt Dutkiewicza nima.
No to słucham kradzionych, usprawiedliwiam siebie że lepiej słuchać tak niż nie słuchać wcale.
Panie Romku, czy Pan wsłuchałeś się w grę kontrabasu na tej płycie? (Wspomnienie?)
DRODZY PAŃSTWO! TO JEST POWER!

Cieszy mnie

Cieszy mnie niezmiernie, że płyta się podoba oraz, że basu Oleszkiewicza nie przeoczyłem. Dodam jeszcze - bo wrażenie ogólne już przedstawiłem - że Pan Dutkiewicz przerobił na "POWER" nie tylko znane i lubiane piosenki, lecz także mniej znane ("Marionetki") oraz mniej lubiane ("Ciuciubabka").

Świadczy to o nigdy nie "ziszczonym" potencjale Niemena a przykład Dutkiewicza nasuwa mi myśl, że jazz to jest być może to, czego Pan Niemen szukał latami i nie znalazł. Nie znalazł, bo nie mógł. Na niczym nie grał a jego śpiew (z "Pastelami" np.) w tamtej epoce nie mógł nikogo w jazzie zainteresować. Płyta "Niemen improwizacje" nieco to naprawia i choć nie jest to pierwszy przypadek "cover'ów" Niemena, jest tak udany, że i samemu Panu Niemenowi przydaje chwały.