Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Pietro Mascagni - Cavalleria rusticana (Rycerskość wieśniacza)

Luzik | Muzyka

Wczorajszy koncert z okazji XXXI Wieczorów u Telemana wydał się nader interesujący i piękny w porównaniu z tym, czym raczył nas Zamek w Pszczynie ostatnimi czasy. Mnie szczególnie zainteresował całkiem ostatni kawałek grany na drugi bis. Jak się dowiedziałam od samych muzyków była to kompozycja włoskiego kompozytora Pietro Mascagniego. Mnie przynajmniej brzmiało to jak fragment jakiejś muzyki filmowej z lat 40tych. Otóż nic bardziej mylnego, jest to bowiem fragment najsłynniejszej opery Mascagniego Cavalleria Rusticana skomponowanej w 1890 roku! Choć ów Mascagni napisał ogółem 15 oper, ta jedna z pierwszych okazała się najbardziej znana. Jest to opera werystyczna, której akcja umiejscowiona jest na Sycylii podczas Wielkanocy. Ten kawałek, który usłyszeliśmy w Pszczynie to słynne Intermezzo z tej właśnie opery. Taka informacja dla zainteresowanych.

Rustykalny, czyli ...

wieśniaczy?

O proszę - brew zdaniu Marysi - i z Internetu można się czegoś nietrywialnego dowiedzieć. Zaciekawionym (tym, co aż tak się podobało Monice) przypominam Mascagni'ego (czywiście nie w wykonaniu orkiestry z Linz'u, która wystąpiła w Pszczynie - aż tak dobrze nie jest), którego znalazłem na płycie "Karajan Gold" [2008].

Mascagni - Cavalleria Rusticana, Intermezzo (... posłuchaj)

RN

Mnie również zachwycił

Mnie również zachwycił drugi bis, więc miło było czegoś więcej się na ten temat dowiedzieć i posłuchać.
Bez względu na tłumaczenie tytułu: wiejski, ludowy, czy jaki tam, jest to muzyka niezwykle przyjemna, nastrojowa, bo nieudziwniona, nie nadmiernie skomplikowana, naturalna, prawdziwa (nurt werystyczny). Cudne.
Bożena