Najnowszą płytę Pana Toma mam już od dawna (niespodziewany prezent mikołajkowy - niniejszym składam pokłony darczyńcom), ale ponieważ nie jest to ani album „christmasowy” ani jakiś lekki „kawowy” (robię kawę i do wypicia nastawiam muzykę) musiał trochę poczekać na odpowiedni moment.
„Glitter and Doom” to świetnie zmontowana składanka z wielu różnych koncertów Waitsa w USA i Europie. Składa się z dwóch płyt – pierwsza z muzyką, druga z „gadkami”, czyli grobowo – dowcipnymi opowieściami Pana Waitsa, które uwielbia on wplatać w występy. Gadek niestety nie umiem ocenić, ale muzykę owszem i „Glitter…” uważam za jeden z lepszych albumów Waitsa od wielu lat. Jasne, że nie mam jakiegoś kompletnego przeglądu, ale z tego, co ostatnio słyszałem w jego wykonaniu, „Glitter…” podoba mi się najbardziej. Pisałem już, że żałuję (nieodwracalnego chyba) odejścia Pana Toma od wyraźnej stylistyki jazzowej, w której go uwielbiałem, ale … to tylko taki (mój) kaprys. Tym bardziej, że kawałki „z saksofonem” (niekoniecznie jazzowe) na płycie też są.
Informuje więc, że już starszy pan, który omawianą płytę wydał (?) na swoje 60-te urodzinki nie tylko nie spuszcza z tonu, ale i trzyma niesamowity poziom. Niespuszczanie z tonu oznacza, że za nic nie „mięknie” a nawet „twardnieje”. Jeden przykład – walczyk „Falling Down”, już w oryginalnie (z płyty „Big Time”) demoniczny i drapieżny, w nagraniu z Paryża jest naprawdę mocny – oj! – mocny. Podejrzewam nawet, że Pan Tom (z jakiegoś nieznanego mi powodu) postanowił … parodiować samego siebie. Bo jak – łatwo – sparodiować Waitsa? Zacharczeć i chrząknąć! Więc Pan Tom charczy ile wlezie – wiem, że nie brzmi to dobrze – ale za to jak barwnie! Prawdziwie demonicznie, np. w „Goin' Out West”, ale także nieomal zmysłowo, np. w „Green Grass”. Efekt trochę mnie zaskoczył i odnoszę wrażenie, że na skutek takiego przerysowania Pan Tom jest, w rzeczywistości, mniej upiorny niż się na pierwszy rzut oka (ucha) wydaje. Albo – jak ten Shrek – w ogóle nie jest upiorny, tylko straszy na niby, jakby uroczym być się chciało, ale nie wypada.
Natomiast trzymanie poziomu oznacza, że – jak zwykle – jest niebanalnie, frapująco, dość różnorodnie i jeśli nawet Waits sięga do starych utworów, to pomysłowo je „przerabia” (także instrumentacyjnie). Taki np. „I'll Shoot the Moon” z płyty „The Black Rider” jest w oryginale prawie zwiewnym kawałkiem (akordeonik i smyczki), natomiast ten z koncertu w Paryżu to zjadliwa, knajpiana wersja z ostrym saksofonem i trąbami.
„Płynie” to wszystko świetnie, jest doskonale zespolone – nagrania pochodzą z różnych koncertów a nie daje się zauważyć różnic w brzmieniu czy głośności poszczególnych utworów – i tak sobie myślę, czy nie jest jeden z lepszych albumów do polecenia tym, którzy niespecjalnie za Waitsem przepadają. Jest bowiem pełen, po prostu fajnych piosenek. Dla tych zaś, którzy Pana Toma lubią (czy też jak ja – podziwiają) to lektura obowiązkowa. Serdecznie polecam.
Artist: Tom Waits
Album: Glitter and Doom Live
Release Date : Nov 23, 2009
1 – Lucinda-Ain't Goin Down (Brennan, Waits) – 5:36
2 – Singapore (Brennan, Waits) – 4:59
3 – Get Behind the Mule (Brennan, Waits) – 6:25
4 – Fannin Street (Brennan, Waits) – 4:15 (… posłuchaj)
5 – Dirt in the Ground (Brennan, Waits) – 5:17
6 – Such a Scream (Brennan, Waits) – 2:54
7 – Live Circus (Brennan, Waits) – 5:04
8 – Goin' Out West (Brennan, Waits) – 3:47
9 – Falling Down (Brennan, Waits) – 4:20 (… posłuchaj)
10 – The Part You Throw Away (Brennan, Waits) – 5:06
11 – Trampled Rose (Brennan, Waits) – 5:05
12 – Metropolitan Glide (Brennan, Waits) – 3:09
13 – I'll Shoot The Moon (Brennan, Waits) – 4:24 (… posłuchaj)
14 – Green Grass (Brennan, Waits) – 3:20
15 – Make It Rain (Brennan, Waits) – 3:58
16 – Story (Brennan, Waits) – 2:01
17 – Lucky Day (Brennan, Waits) – 3:46

Najnowsze komentarze
7 tygodni 4 dni temu
10 tygodni 5 dni temu
10 tygodni 5 dni temu
10 tygodni 6 dni temu
13 tygodni 5 dni temu
13 tygodni 6 dni temu
14 tygodni 1 dzień temu
14 tygodni 2 dni temu
14 tygodni 4 dni temu
14 tygodni 4 dni temu
14 tygodni 6 dni temu
15 tygodni 4 godziny temu
15 tygodni 5 godzin temu
15 tygodni 5 godzin temu
17 tygodni 14 godzin temu