Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Orzeł biały bez pawiego piórka

Poważne

KaczyńskiKomorowskiWyniki (% głosów oddanych na 2 najważniejszych kandydatów) I tury wyborów prezydenckich. Uwagi nasuwają się same.

  • Zabór pruski – OK, ale czym dalej na wschód, tym ciemniej.
  • Najgorzej, wręcz tragicznie na południu – powódź?
  • Pszczyna beznadziejnie, ale (byli) górnicy z Leszczyn jeszcze gorsi.
  • Sam Kraków jest zupełnie w porządku, za to okolice – O Matko!
  • W Gliwicach i Grudziądzu opór raczej rośnie niż maleje – brawo!

GdzieKOMOROWSKIKACZYŃSKIDelta
Pomorskie52.6628.4124.25
Opolskie51.6226.6724.95
Lubuskie51.0925.2425.85
Zachodniopomorskie49.9924.9725.02
Warmińsko-mazurskie47.8928.3019.59
Dolnośląskie47.2930.8816.41
Wielkopolskie47.0028.3818.62
Kujawsko-pomorskie45.8228.7317.09
Śląskie45.1432.5212.62
PL41.5436.465.08
Mazowieckie39.7340.52-0.79
Podlaskie36.3243.54-7.22
Łódzkie36.1139.75-3.64
Małopolskie35.3545.78-10.43
Świętokrzyskie29.5444.49-14.95
Lubelskie27.6548.76-21.11
Podkarpackie26.6954.09-27.40

GdzieKOMOROWSKIKACZYŃSKIDelta
Wilanów58.8425.3333.51
Gliwice53.9725.5028.47
Grudziądz - brawo!52.9323.6629.27
Kraków - zmusiłem do myślenia czy jak?48.6632.3516.31
Lutowiska (Wilcza Jama)43.9731.0312.94
PL41.5436.465.08
Pszczyna - wstyd!41.0737.953.12
Czerwionka-Leszczyny - O Boże!37.3043.30-6.00
Michałowice (Kliper)35.9243.66-7.74
Laskowa (pow. limanowski)9.4878.63-69.15

Ciekawe, że Kaczyński, człowiek z miasta w końcu, jest i to od dawna uwielbiany na wsi. Był już jeden taki poseł (z Włoszczowej), dla którego było oczywistą oczywistością, że jeśli gdzieś go lubią, to właśnie tam powinny kursować pociągi IC oraz latać samoloty. Wobec tego, przy głosowaniu w następnej turze doradzam wziąć pod uwagę, że ewentualne zwycięstwo Kaczyńskiego może skutkować przeniesieniem, lub przynajmniej próbą przeniesienia, stolicy do Limanowej. Mnie to w zasadzie nie przeraża, ale podejrzewam, że Wawa już takie zagrożenie przeczuwa i troszkę się stresuje. Głosuje więc tłumnie (Wilanów, okolice „Świątyni Opatrzności” - 75%), z wyraźnym wskazaniem na Komorowskiego.

Na koniec uwaga odrobinę poważniejsza. Całkiem dobry wynik (choć i tak niszowy) uzyskał w wyborach znany polityk kabaretowy, błazen i prześmiewca – Pan Korwin-Mikke. Jest to, moim zdaniem, wyraźny sygnał wyboru negatywnego. „Nie mam na kogo głosować?” – cóż na złość mamusi odmrożę sobie uszy. Tak już kiedyś było – z Partią Przyjaciół Piwa czy Stanem Tymińskim – ale dawno temu i wydawało mi się, że ten etap „zabawy” w wybory mamy już za sobą. Niestety. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że wyniki pozostałych (poza trzema) kandydatów to w sumie tylko nieco ponad 8%, wskazywałoby to na jakiś błąd w ordynacji. Po co wydawać pieniądze na coś, o czym z góry wiadomo, że nie ma sensu?

Wreszcie nutka optymizmu – bo będę straszył kandydata Kaczyńskiego. Zakładam, w „czarnym” scenariuszu, że w II turze Komorowski otrzyma jedynie głosy Olechowskiego i połowę głosów Napieralskiego oraz Korwina a cała reszta przejdzie na Kaczyńskiego. Wtedy, przyjmując nawet, że Komorowski otrzyma 150 tys. głosów mniej (z lenistwa) a Kaczyński 150 tys. więcej (z głupoty) … nóżka się ślizga, ale i tak wygra Komorowski. Oby.

KtoI turaKOMOROWSKI (II tura)KACZYŃSKI (II tura)
KOMOROWSKI69813196831319
KACZYŃSKI6128255 6278255
NAPIERALSKI229987011499351149935
KORWIN-MIKKE416898208449208449
PAWLAK294273 294273
OLECHOWSKI242439242439
LEPPER214657 214657
JUREK177315 177315
ZIĘTEK29548 29548
MORAWIECKI21596 21596
Suma1680617084321428374028
Wynik 50.17%49.83%

Sprostowanie

Małe sprostowanie.
W Pszczynie i Goczałkowicach Zdr. nie było tak najgorzej:

Frekwencja: 59,58%

Wyniki dla poszczególnych kandydatów:
JUREK Marek 627, 2,65%
KACZYŃSKI Jarosław Aleksander 8986, 37,95%
KOMOROWSKI Bronisław Maria 9725, 41,07%
KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard 669, 2,83%
LEPPER Andrzej Zbigniew 203, 0,86%
MORAWIECKI Kornel Andrzej 33, 0,14%
NAPIERALSKI Grzegorz Bernard 2700, 11,40%
OLECHOWSKI Andrzej Marian 414, 1,75%
PAWLAK Waldemar 260, 1,10%
ZIĘTEK Bogusław Zbigniew 60, 0,25%

Niestety wioski dookoła głosowały zupełnie inaczej i cała Gmina wypadła fatalnie.

Słupki

Napisałem „beznadziejnie”, bo wynik poniżej średniej krajowej w samej Pszczynie jakiś szczególnie dobry nie jest a biorąc pod uwagę powiat – hm, można się zastanowić o co chodzi. Spotkałem kilku ludzi, którzy nie głosowali na Komorowskiego … bo mi się (on, Komorowski) NIE PODOBA. Taką opinię mogę zrozumieć, ale nigdy w życiu nie pojmę jak temu samemu „komuś” może się PODOBAĆ Kaczyński. Przystojny? Elokwentny? Dowcipny? Cudownie (i zabawnie) jest pospekulować na temat KOMU PODOBA SIĘ KACZYŃSKI.

Oczywiście jest jakaś przyczyna, mniej lub bardziej tajemnicza, dla której obywatele wybierają tego czy owego kandydata. Często, może nawet bardzo często, wybierają B tylko dlatego, że A im się nie podoba. „Na złość” i ch…

W Pszczynie i okolicach znalazło się takich ludzi sporo – szkoda – ale co to znaczy? Byłbym ostrożny w komentarzach, bo naród jest dużo bardziej chimeryczny niż się na pozór wydaje. Odruchowo szukamy sensu tam, gdzie wcale go nie ma i np. dobre notowania Napieralskiego czy zauważalne Korwina-Mikke wcale nie są (nie muszą być) odbiciem jakiejś zmiany w poglądach społeczeństwa (słyszałem już – lewica „wraca”). Są raczej wynikiem przekory, kaprysu czy też … po prostu przypadku. Są też odzwierciedleniem – niestety – nijakości i nieudolności kandydatów, którzy – jak jeden – „budują” jakiś swój wyimaginowany wizerunek, tym bardziej nieprzekonywująco im bardziej jest on wyimaginowany, czyli sztuczny.

Załóżmy jednak, że w słupkach i procentach jakiś sens jest. Statystyczny, ale jest. Problem tylko JAKI.

Słyszałem dziś – nie ściemniam – komentarz jakiegoś posła PiS, że PROGRAMOWO lewicowemu elektoratowi Napieralskiego bardziej bliski jest wrażliwy społecznie Kaczyński niż prawicowy arystokrata Komorowski. To fajna teoria i ma nawet odbicie (oczywiście teoretyczne, bo to tylko teoria) w słupkach. Wszędzie tam, gdzie największe poparcie odnotował Komorowski, także nieźle wypadł Napieralski. Czyli był lewicową opozycją prawicowego PO. PiS, który od wczoraj też już jest lewicą (i się do tego przyznaje), widzi w tym wyraźną szansę skuszenia lewicowego elektoratu w II turze i przejęcia głosów Napieralskiego. Szatański to pomysł, godny genialnego stratega Kaczyńskiego, który już się kiedyś sam wyautował koalicją z LPR i Samoobroną. Jest jednak pewien haczyk. Te same słupki mogą bowiem znaczyć zupełnie coś innego. Rzeczywiście da się zaobserwować zbieżność (i to sporą) głosów (Komorowski, Napieralski) oraz (Kaczyński, Lepper, Pawlak). Jednak nie musi to mieć żadnego związku z antagonizmem lewica – prawica a z zupełnie innym. DZIŚ, JUTRO (Komorowski, Napieralski) – PRZEDWCZORAJ, WCZORAJ (Kaczyński, Lepper, Pawlak). A wtedy …

Trzeciej teorii ukrytej w słupkach na razie nie słyszałem a jeśli prawdziwa jest pierwsza – w Pszczynie wygra Kaczyński, jeśli zaś druga – Kaczyński z kretesem przegra. Oby.

RN