Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Wyjście przez sklep z pamiątkami [2010]*****

Film | Recenzje

Banksy

Wyjscie_przez_sklep_banksy2.jpgWyjscie_przez_sklep_banksy1.jpgBanksy jest najbardziej znanym i mega popularnym współczesnym „graficiarzem”, czyli artystą Street Artu. Nie wnikając w to, czy Street Art jest sztuką, czy nie, przyznaję, że kreacje Banksy’ego rzeczywiście są niebanalne – od pomysłowych i dowcipnych poprzez prowokacyjne aż do obrazoburczych.

Banksy jest też osobą enigmatyczną. Nikt (ponoć) nie wie, kim jest naprawdę, a nawet jak wygląda. Tajemniczość do murali bardzo pasuje, bo „twórczość” ta – będąca w gruncie rzeczy wandalizmem – polega na znalezieniu odpowiedniej ściany, przygotowaniu odpowiednich szablonów i materiałów, nagłym pojawieniem się w odpowiednim miejscu i czasie (często w nocy), błyskawicznym (na ile to możliwe) wykonaniu tego, co trzeba i … równie błyskawicznym spieprzaniu z miejsca pracy. Upraszczam, ale mniej więcej tak to wygląda, czy też wyglądało. W czasach, kiedy Street Art był naprawdę „podziemny” i zaangażowany.

Therry Guetta

Wyjscie_przez_sklep_guetta1.jpgWyjscie_przez_sklep_guetta2.jpgTo pochodzący z Francji, mieszkający w Los Angeles właściciel butiku z używaną odzieżą, który pod koniec lat 90-tych zetknął się ze Street Artem i wymyślił sobie, że będzie jego dokumentalistą. Therry jest sympatycznym głupkiem z ADHD, opętanym manią „kręcenia” wszystkiego, co się rusza. Był może denerwujący, ale na tyle przejęty i gotowy na wszystko, że szybko zaakceptowała go społeczność Street Artu z Los Angeles, a potem … świata. Bowiem po kilku latach przebywania w kręgu graffiti doszło do (jak zwykle przypadkowego) spotkania Therry’ego z Banksym.

Therry – jak na głupka z ADHD przystało – kręcił, ale nie specjalnie interesowały go dalsze losy setek taśm, które zapełniał nagraniami. Do zmontowania filmu namówił go dopiero Banksy a, jak łatwo się domyślić, film był tak zły, że Banksy postanowił zrobić film sam. Odesłał Therry’ego z powrotem do Stanów i na odczepne poradził zająć się „sztuką”.

„Wyjście przez sklep z pamiątkami”

Jeśli guru coś radzi, to jest to w zasadzie przykazanie. Therry sprzedał dom, zadłużył się, wynajął ogromne, nieczynne studio filmowe oraz armię bezimiennych grafików i … za pomocą tej armii, bo sam przecież nic nie umiał, w ciągu kilku miesięcy przygotował – już pod pseudonimem „Mr Brainwash” – NAJWIĘKSZĄ autorską wystawę Street Artu w historii.

Wystawa „Life is beautiful” z trudem doszła do skutku. Przedsięwzięcie, jakie zaplanował Therry przerastało nie tylko jego możliwości wykonawcze, ale także logistyczne i intelektualne. Na szczęście pomogli zaprzyjaźnieni Street Artowcy i we krwi, pocie i łzach – wręcz na godziny przed otwarciem – jakoś „dopięli” wszystko na przysłowiowy ostatni guzik.

„Life is beautiful” to bez wątpienia „crap”, czyli sprzedawalna kupa. Bezładna i mało sensowna mieszanka podróbek i naśladowań – głównie Warhola i kolegów od graffiti. I pewnie nic by się nie wydarzyło, gdyby wystawa nie odbyła się w „Mieście aniołów” gdzie z dnia na dzień stała się największą sensacją kulturalną a stamtąd – największą sensacją kulturalną w Stanach. Orgią zakupów, mekką marszandów, katedrą kolekcjonerów. Z MILIONOWYMI dochodami.

Ale …

Historia Therry’ego Guetty jest zbyt piękna, żeby mogła być prawdziwa. Mr Brainwash ma swoją stronę internetową, wystawa „Life is beautiful” rzeczywiście się miała miejsce, ale nikt nie wie (lub raczej wszyscy wiedzą, że nie) czy Mr Brainwash to rzeczywiście Therry Guetta. Na hasła: „Mr Brainwash hoax” czy „Mr Brainwash mistyfikacja” w Google znajdziecie dowolną liczbę artykułów z teoriami spiskowymi „wyjaśniającymi” kto kim nie jest a kim może być.


Jak zawsze w przypadku Banksy’ego – twórcy zagadkowego, prześmiewczego i prowokującego – jest wielce prawdopodobne, że Mr Brainwash i jego wystawa są jedną wielką mistyfikacją i mega pośmiewiskiem ze świata artystycznego. Parodią wymyśloną i zaaranżowaną przez Banksy’ego a „dokumentalny” film tym – katastroficzną wizją sztuki współczesnej, gdzie wszystko jest niczym za to … dobrze się sprzedaje.

Wyjscie_przez_sklep.jpg„Wyjście przez sklep z pamiątkami” jest jednym z najlepszych filmów, jakie ostatnio widziałem. Nie tylko dokumentalnych, ale filmów w ogóle. Szybkim i wciągającym jak thriller, delikatnie dozującym napięcie (ale o co chodzi?) i subtelnie sugerującym w jak idiotycznym świecie żyjemy. A ponieważ ten idiotyzm – w gruncie rzeczy – pławi się w sławie i sukcesie, film nikogo nie zestresuje ani nie przestraszy. Może (a nawet na pewno) rozbawi, choć nie wiem, czy w ogóle jest się z czego śmiać. Serdecznie polecam.

Wyjście przez sklep z pamiątkami

Komedia dokumentalna, USA, Wielka Brytania, 2010.
Reżyseria: Banksy.
Grają:

  • Banksy,
  • Shepard Fairey,
  • Thierry Guetta.