Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

11-06 Igor w Beskidach

Foto

Na szczęście, mimo pewnych trudności, długi weekend spędziliśmy z Igorem i Gosią. W Pszczynie, ale też w Beskidach.

Piątek. Stecówka.

beskidy_03.JPGbeskidy_02.JPGbeskidy_01.JPGPowiem szczerze, że w młodości dziesiątki razy (w drodze z Kubalonki na Pietraszonkę) mijałem Stecówkę, ale NIGDY tam nie wstępowałem. W ubiegły piątek byłem więc „u Legierskiego” pierwszy raz. Trasę z przeł. Szarcula Igor, a my z nim, przeszedł w 2.5 godziny (normalnie 45 minut) „badając” po drodze kamienie, trawy i patyki. Zwróciłem uwagę na:

  • Pięknie odremontowaną Rezydencję Prezydenta RP w Wiśle – Czarne. Nie zwiedzaliśmy (a warto), ale nawet z krętej górskiej drogi prezentuje się świetnie.
  • Czerwony szlak z Kubalonki poprowadzono inną, ciekawszą i bardziej urozmaiconą trasą. Nadal są widoki na południe, ale jest więcej podejść i są nawet skałki. Inna sprawa, że na Stecówkę można dojechać asfaltową drogą (którą wracaliśmy niosąc Igora w nosiłkach).
  • Całkiem niezły kościółek na Stecówce skutecznie zepsuto dobudowując na wieży krzyż w stylu techno. Świecący koszmar, ale czy także migotający jak lampki na choinkę – nie wiem.
  • Schronisko PTTK w Nowej Osadzie – nieczynne i zdewastowane.

Sobota. Klimczok.

beskidy_06.JPGbeskidy_05.JPGbeskidy_04.JPGUwaga! Sobota, długi weekend, pierwsze dni wakacji. Na parkingu pod Dębowcem i w kolejce na Szyndzielnię – PUSTO. Oznacza to, że Beskidy odwiedza tylko Śląsk, który na wakacje wybiera się gdzieś indziej. Na trasie Szyndzielnia – Klimczok – Szyndzielnia 3 razy (słownie trzy) złapał nas deszcz, ale 2 razy udało nam się przed nim schować. Wystarczył raz, żebyśmy przemokli, za to po deszczu … takiego lasu chyba w życiu nie widziałem. Ziemia i poszycie „parowało” a mocno świecące słońce malowało takie światłocienie w koronach buków, że natychmiast skojarzyło mi się to z gotycką katedrą.

Pomocy! Nie umiem sobie przypomnieć, w jakiej piosence występują (i czy mi się to przypadkiem nie śni) „katedra”, „bukowa”, „buki”?

Zwróciłem uwagę na:

  • Nieprzyzwoicie smaczne pierogi z jagodami i śmietaną (!) w schronisku pod Klimczokiem. Nie mogłem się oprzeć i nie zważając na dietę… pochłonąłem dwie porcje.

Igor, czerwiec 2011 (Beskidy)