Trochę to śmieszne, żeby teraz mówić „jesień idzie”, ale …
Jak zwykle pod koniec października byliśmy w Warszawie na urodzinach Igora. Patriotycznie podążyliśmy do kawiarni „E. Wedel” (dawniej 22 Lipca) na babeczki z bitą śmietaną, czekoladę chili i inne a przedtem sprawdziliśmy jak daleko zaawansowane są prace remontowe w Zamku i wilanowskim i parku.
Otóż są zaawansowane bardzo. Wszystko czynne, ładnie i schludnie. Park jesienią, piękniejszy jest niż kiedykolwiek, ale (cóż to?) wciąż mocno zielony, jakby to był początek a nie koniec października. Widocznie – choć głupio mi to przyznać – globalne ocieplenie ociepla także Warszawę niedbale ograniczającą emisję dwutlenku węgla (jeszcze raz: DWUTLENKU) a może … ociepliły ją nieco wyniki wyborów? Oby.
Było tak ładnie, że tym razem w serwisie sporo zdjęć liści i drzew ze szczególnym uwzględnieniem gigantycznego dębu, któremu liście nie tylko nie pospadały – zaledwie lekko zmieniły kolor.
| Igor, urodzinki 2011 |

Najnowsze komentarze
3 tygodnie 12 godzin temu
3 tygodnie 12 godzin temu
3 tygodnie 4 dni temu
4 tygodnie 4 dni temu
4 tygodnie 5 dni temu
5 tygodni 10 godzin temu
11 tygodni 1 dzień temu
13 tygodni 6 dni temu
15 tygodni 1 dzień temu
15 tygodni 5 dni temu
21 tygodni 3 dni temu
21 tygodni 5 dni temu
21 tygodni 5 dni temu
21 tygodni 5 dni temu
21 tygodni 6 dni temu