Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Spokojnie, … to tylko Europa.

Poważne

HolandiaFrancjaAngliaJeszcze dziś rano, w Trójce słuchałem wywiadu z Mirosławem Chojeckim (KOR), który na pytanie nawiązujące do „Marszu Niepodległości”: „Jak Ci się podoba ten kraj, o który walczyłeś przez całe życie”? odpowiedział: „Bardzo mi się podoba […] dlatego, że sami stanowimy o sobie, […] dlatego, że lewica może demonstrować i prawica może demonstrować […]”.

WłochySzwajcariaNiemcyJestem pewien, że nie miał na myśli popołudniowej rozróby w Warszawie, ale przyznaję, że coś w tym „dlatego” jest. Tak nastawiony z pewnym zaniepokojeniem przeskanowałem wieczorne relacje w mediach, bez wyjątku w duchu „wstyd”, „hańba”, nigdy więcej”. A proste przepisy jak na to zaradzić, po prostu mnie rozśmieszyły.

Najbardziej Pani Hanna, która jako przykład dobrej ustawy o zgromadzeniach podała … Niemcy. To niby w Niemczech się nie biją? Oczywiście, że się biją – i to jak! A jak to mają zorganizowane – są, wyobraźcie sobie, wyposażeni we własne ekipy medyczne i ratunkowe (było widać na niektórych zdjęciach z Warszawy – to ci w czerwonych kamizelkach z gaśnicami i plecakami „First Aid”)! Biją się we Francji, Holandii, Anglii, we Włoszech oraz w Szwajcarii (ci najbardziej lubią bić się w eleganckim Davos). Biją się wszędzie!

Nie posuwam się aż tak daleko, żeby stwierdzić, że jeśli we Francji, czy gdzieś indziej robią coś głupiego, to my też to musimy (powinniśmy) robić. Nie w tym rzecz. W ogóle nie wiem czy ktokolwiek musi MUSI się o coś bić. A może MUSI – i na tym polega problem?