Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Muzyka, kultura (wideo)

Turystyka

Gar_The.girl.from.ipanema.tablature.jpgCarmen.Miranda.radio.jpgW 1939 roku Ary Barroso skomponował światowej sławy utwór "Aquarela do Brasil", znany także pod skróconą nazwą "Brasil" (każdy zna) i wykonywany przez niezliczone rzesze artystów. „Brasil” oraz inne samby („Tico-tico”) zaatakowały wtedy świat po raz pierwszy, głównie za sprawą Carmen Mirandy znanej jako pani „Tutti-frutti hat” od nieprawdopodobnych, przystrojonych owocami kapeluszy, które nosiła.

Mnie zainteresowała bardziej druga brazylijska inwazja, która miła miejsce w latach 60-tych ubiegłego wieku, czyli Bossa Nova.

Był wtedy w Rio, w eleganckiej dzielnicy Ipanema, bar, który nazywał się „Garota de Ipanema” (Dziewczyna z Ipanemy). Bar-kawiarnia stoi tam do dziś (byliśmy) a na ścianie w nim wisi ogromnych rozmiarów plakat z nutami piosenki … „Garota de Ipanema”.

Garota de Ipanema [garota de ipanema]

Grunt pod drugą inwazję został przygotowany przez francuski film „Czarny Orfeusz” (1959), którego ścieżka dźwiękowa ze znanymi „Manha de Carnaval” i „Samba de Orfeu” była zapowiedzią mody na brazylijską muzykę.


Gar_Original.Bar.where.The.girl.of.Ipanema.was.written.jpgW tym samym gdzieś czasie, w którym „Czarny Orfeusz” stawał się znany w świecie, poeta Vinicius Moraes oraz kompozytor i pianista Antonio Carlos Jobim napisali piosenkę "Menina que Passa" (Przechodząca dziewczyna).

Tematem piosenki i jej inspiracją, była 17-to letnia panienka Heloísa Eneida Menezes Paes Pinto. Mieszkała niedaleko historycznego baru, często przechodziła obok, nawet do niego wstępowała, a ponieważ była atrakcyjną, długonogą moreną (brunetką) nic dziwnego, że zwracała na siebie uwagę jego stałych bywalców, także ubogich poetów i muzyków.

Gar_Helo.Pinheiro.The.girl.of.Ipanema.telephone.jpgGar_Helo.Pinheiro.The.girl.of.Ipanema.beach.jpgNie wiadomo (nie udało mi się stwierdzić) jak piosenkę o Heloizie usłyszał Stan Getz. Urzekła go – obecna także w innych utworach Jobima – dziwna tonacja, nostalgiczność i minimalizm, niezwykle pasujące do modnego (i bardzo trendy) wówczas w jazzie stylu „cool”. Zaprosił Jobima i nieznanego wówczas piosenkarza – gitarzystę João Gilberto do wspólnych nagrań.

Ktoś wpadł na pomysł, żeby piosenkę przetłumaczyć na angielski, ale jedyną osobą w całym zestawie muzyków, która wystarczająco znała angielski, żeby po angielsku śpiewać była … żona Gilberto, Pani Astrud Gilberto. Przed nagraniem Pani Astrud NIGDY NIE ŚPIEWAŁA ZAWODOWO, ale jej nieustawiony, dziewczęcy głos tak pasował do utworu (który w międzyczasie zmienił tytuł na „Garota de Ipanema”), że … w mig stał się światowym przebojem, Pani Astrud muzyczną sławą a wydana w 1964 roku płyta „Getz / Gilberto” jedną z najpopularniejszych płyt jazzowych wszechczasów.

Płyta „Getz / Gilberto” zapoczątkowała – najpierw w Stanach a potem na całym świecie – szaleństwo na Bossa Novę i wkrótce nie było chyba nikogo, kto nie znałby „Dziewczyny z Ipanemy”, „Corcovado” czy „Samby na jednej nucie”.

Dziś – teraz ulica nosi nazwę „Vinicius de Moraes” – naprzeciwko historycznego baru znajduje się „Veloso Show Bar”, w którym na piętrze, CODZIENNIE grają Bossa Novę. Zawsze (oprócz wielu innych) wykonywana jest „Dziewczyna z Ipanemy” a także „Doralice”, „Desafinado”, „So danco Samba (faj, faj)”. Sprawdziliśmy osobiście, bo tak się nam spodobało, że byliśmy tam nawet dwa razy. Niestety „Samby sikoreczki” nie grają.

Nieco to smutne, ale jak dowiedzieliśmy się od grających muzyków, jest to JEDYNY bar w Rio, gdzie gra się tę uroczą muzykę sprzed (50-ciu) lat. Na pocieszenie informuję, że kilka przecznic dalej, przy tej samej ulicy, znajduje się bajeczny sklep muzyczny, który ozdabia papierowa statua Antonia Jobima a na półkach można znaleźć w nim całe masy płyt (także winylowych), kompaktów z sambą i bossa novą. Są też tematyczne książki oraz przeszkadzajki do samby i bossa novy. Ach, łza się w oku kręci.

Isaura

Escrava.Isaura2.jpgEscrava.Isaura1.jpgŻyje i ma się dobrze. Niestety czas nie był łaskawy dla pani Lucéli Santos, bohaterki kultowego serialu „Escrava Isaura” (Niewolnica Isaura). Udało się natomiast podłemu Leôncio, który równie podłego bohatera zagrał 30 lat później w remake’u („A Escrava Isaura”) serialu. Gdzie tu sprawiedliwość?

Ciekawe, że całkiem dobrze ma się „plan” filmowy Isaury. Była nim historyczna fazenda (farma) „Santa Gertrudes”, położona niedaleko Rio, która dziś stanowi (o ile dobrze zrozumiałem) ekskluzywny dom weselny. Można zwiedzać i podziwiać, ale czy za odpowiednią opłatą, można wynająć jakąś niewolnicę – nie wiem.