Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

15-07 Trzech Budrysów (Porąbka 2015)

Foto

Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem, … że kiedy byłem mały ciocia nazywała mnie „budrysem”. Nie wiedziałem, nawet się nie zastanawiałem nad tym, co to znaczy. Założyłem, że to jakieś dobrotliwe określenie „chudzielca-brudasa”, którym było prawie każde dziecko na wakacjach. Było?

Igor, Porąbka 2015

O „budrysach” przypomniała mi Bożenka, komentując zdjęcia i zauważając, że „Zdjęcia trzech chłopaczków (z pobytu Igora w Porąbce) są obłędne. Śmieszne i rozczulające. Przypomina mi się zdjęcie z mojego dzieciństwa, gdzie uchwycono nas w trójkę z moimi braćmi. Tyle lat nas dzieli, a coś mają te fotografie wspólnego.

Wynika z tego, że wszyscy byliśmy, jesteśmy i pewnie będziemy „budrysami”, więc może warto wiedzieć, co to budrys ("więcej") …

Trzech Budrysów

Stary Budrys trzech synów, tęgich jak sam Litwinów,
Na dziedziniec przyzywa i rzecze:
"Wyprowadźcie rumaki i narządźcie kulbaki,
A wyostrzcie i groty, i miecze.

Bo mówiono mi w Wilnie, że otrąbią niemylnie
Trzy wyprawy na świata trzy strony:
Olgierd ruskie posady, Skirgiełł Lachy sąsiady,
A ksiądz Kiejstut napadnie Teutony.

Wyście krzepcy i zdrowi, jedzcie służyć krajowi,
Niech litewskie prowadzą was Bogi;
Tego roku nie jadę, lecz jadącym dam radę:
Trzej jesteście i macie trzy drogi.

Jeden z waszych biec musi za Olgierdem ku Rusi,
Ponad Ilmen, pod mur Nowogrodu;
Tam sobole ogony i srebrzyste zasłony,
I u kupców tam dziengi jak lodu.

Niech zaciągnie się drugi w księdza Kiejstuta cugi,
Niechaj tępi Krzyżaki psubraty;
Tam bursztynów jak piasku, sukna cudnego blasku
I kapłańskie w brylantach ornaty.

Za Skirgiełłem niech trzeci poza Niemen przeleci;
Nędzne znajdzie tam sprzęty domowe,
Ale za to wybierze dobre szable, puklerze
I innie stamtąd przywiezie synowę.

Bo nad wszystkich ziem branki milsze Laszki kochanki,
Wesolutkie jak młode koteczki,
Lice bielsze od mleka, z czarną rzęsą powieka,
Oczy błyszczą się jak dwie gwiazdeczki.

Stamtąd ja przed półwiekiem, gdym był młodym człowiekiem,
Laszkę sobie przywiozłem za żonę;
A choć ona już w grobie, jeszcze dotąd ją sobie
Przypominam, gdy spojrzę w tę stronę.”

Taką dawszy przestrogę, błogosławił na drogę;
Oni wsiedli, broń wzięli, pobiegli.
Idzie jesień i zima, synów nié ma i nié ma,
Budrys myślał, że w boju polegli.

Po śnieżystej zamieci do wsi zbrojny mąż leci,
A pod burką wielkiego coś chowa.
"Ej, to kubeł, w tym kuble nowogrodzkie są ruble?"
- "Nie, mój ojcze, to Laszka synowa".

Po śnieżystej zamieci do wsi zbrojny mąż leci,
A pod burką wielkiego coś chowa.
"Pewnie z Niemiec, mój synu, wieziesz kubeł bursztynu?"
- "Nie, mój ojcze, to Laszka synowa".

Po śnieżystej zamieci do wsi jedzie mąż trzeci,
Burka pełna, zdobyczy tam wiele,
Lecz nim zdobycz pokazał, stary Budrys już kazał
Prosić gości na trzecie wesele.
[Adam Mickiewicz – „Trzech Budrysów” (ballada litewska)]