Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Zagadka 3 w 1

Niezbyt poważne

Od dawna mam ten klip, ale w oryginale był bez dźwięku, co czyniło go zbyt nudnym, żeby zmuszać Was do oglądania. Ostatnio do akcji zagadkowej włączył się MUZ Marcin i zmajstrował nie tylko „score”, czyli muzykę, ale i dźwięk, co wydawało mi się (dotąd) wręcz niemożliwe.

Powstała zagadka nieco trudna, ale sami jesteście sobie winni, gdyż zbyt wielu tłumaczyło się ostatnio, że „po szczytach nie poznaje”. Więc:

  • Jaki to szczyt?
  • Któż to się wspina?
  • Co brzmi w tle?

Co to, kto to?

coś wiem

Devil's Tower, Wyoming, wspina się Catherine Destivelle. Muzyki jeszcze nie rozszyfrowałem

muzyka

Brzmi to podobnie do Totentanz Lista, ale: to pierwsze kilka taktów i instrumentacja nie jest oryginalna (w oryginale to koncert fortepianowy). Znając Marcina, mógł zrobić takiego psikusa.

Bardzo ładnie

(1) i (2) Zgadłeś świetnie. Brawo! Devils Tower faktycznie robi wrażenie, podobnie jak i wspinająca się Catherine. Pani Destivelle ma dziś już 55 lat i raczej gra w filmach (sporo) niż się wspina, za to w czasach świetności miała dowcipne, wieloznaczne przezwisko "Rock Queen".

(3) Muzyka - znając Marcina, jest filmowa. Co gorsza, z bardzo znanego, dość starego filmu, choć niekoniecznie często oglądanego w naszym gronie. Film osiągnął status "kultowego" dopiero po latach i dla Zuzi, Justyny czy Tomka powinna to być pestka. Dla nas - mniej zafascynowanych "kultowością" - niestety nie.

RN

upieram się, że jest to

upieram się, że jest to początek Totentanz Franciszka Lista. Dla potrzeb filmu, o którym piszesz, zostało to nieco zmienione, ale motyw jednoznacznie pochodzi z tego koncertu fortepianowego.
Proszę posłuchać początku koncertu
https://www.youtube.com/watch?v=vuNgcKGfxEU

Jeszcze lepiej, ale...

zgadza się „prawie” wszystko, czyli jednak nie wszystko.

Czy pamiętasz post o kanonie Pachelbela? Są wręcz dziesiątki cytatów – bardziej i mniej ewidentnych – z muzyki klasycznej, więc i ten mnie specjalnie nie dziwi, ale – to ogromna wprost radość – może zdziwić Marcina (trzymajmy kciuki).

Wprawdzie oryginału (tego, który był w klipie) nie podałeś, ale zagadkę uznaję za bardziej niż rozwiązaną, bo wprost kapitalne jest to, że znalazłeś, jako autora tej muzyki i Lista, który młodzieżowym pasjonatom kultowych filmów z muzyką filmową kojarzy się (chyba) mniej.

List zaczerpnął pomysł na swoje wariacje, czy też sparafrazował, średniowieczny chorał gregoriański „Dies Irae” z XIII w. [Totentanz: Paraphrase on Dies irae, S.126]. Chorał ten był źródłem inspiracji nie tylko „Tańca śmierci”, ale i (ewidentnie) fragmentu ostatniej części „Symfonii fantastycznej” Hectora Berlioza - „Songe D'une Nuit De Sabbat”, (nieco mniej ewidentnie) fragmentu „Sonaty na dwa fortepiany i perkusję” Beli Bartoka oraz „Isle of the Dead” Op. 29, Sjergeja Rachmaninoffa.

Skąd i co dokładnie zaczerpnęli Wendy Carlos i Rachel Elkind – twórcy ścieżki dźwiękowej do filmu „Lśnienie [The Shining]” Stanleya Kubricka (1980) – nie wiem, ale jest bardzo prawdopodobne, że słyszeli i Lista i Berlioza a może i średniowieczny „oryginał”. Bez wątpienia najbliższy filmowi jest Berlioz, bo grają tam pięknie tuby (od 3:31), ale bądźmy sprawiedliwi – wszystko pochodzi ze średniowiecza, którym tak fascynowali się romantyczni kompozytorzy. I my też.

RN

Uwaga! Napisałeś https://www.youtube.com/watch?v=vuNgcKGfxEU, ale żeby taki link otworzyć, trzeba go zaznaczyć i przenieść do adresu przeglądarki. Natomiast ładniej jest dodać "kotwiczkę", czyli zapis <a href="https://www.youtube.com/watch?v=vuNgcKGfxEU">posłuchaj</a>, bo wtedy "samo się kliknie" i otworzy - wyjdzie bowiem: posłuchaj.