Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

16-03 Wielkanoc 2016

Foto

Rzutem na taśmę udało mi się wybrać i opublikować zdjęcia z tegorocznego wyjazdu wielkanocnego do Krynicy jeszcze w marcu! Na "okładkę" albumu zaproponowałem zdjęcie z najmłodszymi turystkami, gdyż - chyba warto to odnotować - po raz pierwszy w historii w "Rajdzie Błotnym" uczestniczyły aż 4 (słownie cztery!) pokolenia. Dla mnie bomba!


Komentarz, recenzja czy też refleksja - wkrótce.

już po - szkoda

Co prawda w Krynicy nie było słonecznie, tak jak zdaje się we wszystkich pozostałych częściach kraju, ale i tak wróciliśmy zadowoleni. Ośrodek wybrany przez Andrzeja okazał się wspaniały. Domki nowe, co już samo w sobie jest przyjemne, nadspodziewanie dobrze wyposażone (ze zmywarką, odkurzaczem, ekspresem do kawy, krzesełkiem i wanienką dla dziecka, itd.) i pięknie położone na stoku z widokiem na wszystkie strony świata. Pogoda była na tyle dobra, chociaż w sobotę siąpił deszczyk i przez chwilę spadały obłędnie duże płatki śniegu (co udało się Romkowi uchwycić na zdjęciach), że we wszystkie dni wychodziliśmy na wycieczki górskie. Trasy wybierane pod kątem turystyki wózkowej i nosiłkowej, czyli bez zbyt długich i stromych podejść, a szczególnie zejść, okazały się idealne dla mnie. Byłam więc na wszystkich, a kolano prawie się nie odzywało. Justyna dzielnie pchała wózek z Dziewczynką - Tomek ma problemy z kręgosłupem. Bardzo ją podziwiałam, bo podłoże było ciężkie (błoto, śnieg, koleiny). Marcin i Monika nieźle radzili sobie z Łucją i Miją. Był to wyjątkowy wyjazd pod względem pokoleniowym. Po raz pierwszy były z nami Karolinka cztero- i Łucja dziewięciomiesięczna. Dziewczynki okazały się na tym wyjeździe idealnymi współtowarzyszkami. Cierpliwie znosiły czterogodzinne wstrząsania i trzepania w górach oraz harmider i zamieszanie, gdy spotykaliśmy się naszą dwudziestoosobową gwarną grupą na wieczornych i rannych posiedzeniach. „Podczas tych pięciu dni ani razu nie słyszeliśmy płaczu dzieci” - dziwili się nasi znajomi. Chyba nie mamy nic przeciwko powiększaniu się liczby najmłodszego pokolenia na kolejnych wyjazdach, do czego zachęcał OD podczas składania wielkanocnych życzeń. Szkoda, że nasz wiosenny wyjazd za nami. Teraz oby do lata.