Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

16-06-30 Kraków, Pszczyna

Foto

Byliśmy oczywiście w Krakowie, który z wolna staje się atrakcją turystyczną klasy światowej i to nie „potencjalną”, ze względu na zabytki, które były zawsze, ale też organizacyjną. Kościół Mariacki – wychuchany, że aż miło, Collegium Maius wprost zapiera dech w piersiach, tak jak atmosferyczny, hipsterski Kazimierz. Wyobraźcie sobie, że nawet zwiedzanie dało się załatwić po portugalsku (taśma, ale zawsze) a gdzie nie byliśmy było uprzejmie, miło i sympatycznie.


Niespodziewany komplement spotkał mnie w kawiarni „Kolory” na Kazimierzu, gdzie pewien młody Pan z obsługi zapytał mnie: „Czy Pan nie jest przypadkiem ojcem Moniki?”. Ha! Jestem aż tak znany w Krakowie?