Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

16-07-06 Pieniny

Foto

W dużym składzie – z Moniką, Marcinem i Łucją – trafiliśmy na taką pogodę, że udało nam się zrealizować cały zaplanowany program.

(1) Szczawnica - Palenica (wyciągiem ze Szczawnicy) – Szafranówka – Chata Pjeniny – Przełom potoku Leśnego – Droga Pienińska – Szczawnica. Była to lekka, łatwa, choć niekoniecznie krótka wycieczka w zasadzie w dół. Po drodze zjedliśmy obiad w słowackiej „chacie” z pysznym piwem.

(2) Czerwony Klasztor z opowieścią o „Latającym Mnichu”, przy którym cała wiedza przyrodnicza Leonarda Da Vinci była doprawdy śmieszna. Do tego spływ Dunajcem (od strony słowackiej).

(3) Przeł. Szopka (780) prawie płaskim szlakiem „przyrodniczym” z przełęczy Osice (668). Po drodze, dokładnie tam gdzie trzeba Monika z Marcinem znaleźli idealne miejsce na piknik. Na łące, wśród kwiatów i z NIEPRAWDOPODOBNYM widokiem na Tatry. Potem, z przełęczy w dół, do Sromowców a „grupa wyczynowa” zaliczyła Trzy Korony.