Niezbyt poważne
Autor: romek data: śr., 2011-04-06 14:56.
Niezbyt poważne
Od czasu do czasu przeglądam logi naszego portalu i analizuję (ale bez przesady, to tylko zabawa) kto, jak i „po czym” znajduje nas w sieci. Wydaje mi się, że ostatnio padł rekord i to taki, że opadła mi szczęka. Sprawdźcie: szukaj w Google …
To zabawne wyobrazić sobie kogoś, kto napisał taki tekst w przeszukiwarce (wcale tego nie wymyśliłem!), ale zastanawiałem się głównie na tym, jak takie zapytanie „trafiło” na nasze strony. Chyba już wiem – szósty odnośnik to:
Serwisy fotograficzne
... wszystkie zdjęcia z bagien, brakuje tylko opisów, które wkrótce dołożę - czyli prawie gotowe. .... Jeśli ktoś chce porady … dysponuję odpowiednimi namiarami. .... żeby przypadkiem nie pomylić go z "ruchaniem"), Marysia zadręcza mnie spacerami. ..... Niedaleko jest do Torunia, Bydgoszczy, Grudziądza czy Chełmna, ...
Wszystko się zgadza.
Autor: romek data: wt., 2011-01-11 23:24.
Niezbyt poważne
Lód
Pisałem dzisiaj list do Brazylii i – w końcu to zima – kilka razy „wymsknęło” mi się, w różnych odmianach, słowo lód. Ciekawskich informuję, że mój przemądrzały sprawdzacz pisowni z „Worda” w zdaniu: Właśnie teraz jest u nas „ciepło” (ok. 0°C), ale wciąż mnóstwo śniegu i lodu na ulicach (i innych) zaznacza słowo „lodu”, jako „Wskazywany wyraz jest uznawany za wulgarny”. Jestem trochę zdezorientowany, ale może młodzież podpowie, czy jeśli Marysia mówi np. „Dziś będą goście, zrób trochę lodu” a ja pędzę do szuflady w kuchni po woreczki, to nie wychodzę przypadkiem na idiotę?
Ęć
Staramy się, więc nie po raz pierwszy, lecz tym razem zupełnie „serio” (linki zewnętrzne), odnośnik do naszego portalu znalazł się w sieci: „ęć”
Autor: misiek data: pon., 2010-08-02 00:08.
Niezbyt poważne
Romku! W komentarzu do Karkonoszy 2009 piszesz: uwagę moją zwróciła ... „Pajęczyna (39)” i „Przy lampce (9)”, potem jeszcze „Toskania (25) i (26)”.
A naleśnik!!! Na zdjęciu trudno to ocenić, ale uwierz na słowo, że był (jest) to numer 1 w klasyfikacji naleśnikowej.
Autor: romek data: pon., 2010-05-24 22:33.
Niezbyt poważne
Brawo i ukłony. Jestem dumny, że mam do czynienia z tak nieprzeciętnie inteligentnymi ludźmi.
Zadanie o kozach i samochodzie nazywane jest w literaturze „Paradoksem Monty Halla” i pochodzi z listu pewnego czytelnika „Parade” – popularnego niedzielnego dodatku rozprowadzanego z wieloma innymi gazetami w USA. Jedną ze stałych rubryk magazynu jest kącik zagadkowy „Zapytaj Marilyn”, w którym czytelnicy, praktyczni amerykanie, zadają pytania typu:
- Gdy pod koniec dnia zamyka się giełdę, dlaczego wszyscy stoją z uśmiechami na twarzach i klaszczą niezależnie od tego, czy akcje idą w górę, czy w dół?
- Moja przyjaciółka jest w ciąży i wie, że to bliźniaki dwujajowe. Jakie są szansę, że przynajmniej jedno z dzieci będzie dziewczynką?
- Dlaczego zapach zdechłego skunksa, obok którego przejeżdżamy drogą, zaczynamy odczuwać dopiero po około 10 sekundach? (Zakładamy, że to nie my przejechaliśmy skunksa).
Bardzo mądre to nie jest, ale zauważmy, że w każdym (z przytoczonych) pytań zawarta jest nutka, która ma naukowy lub matematyczny charakter. To typowa cecha wielu pytań pojawiających się w tym dziale.
Autor: romek data: pon., 2010-05-24 00:42.
Niezbyt poważne
Jestem przekonany, że – przynajmniej tym, co napisałem o książce Mlodinova – nie przekonałem nikogo (lepiej - JEST MAŁO PRAWDOPODOBNE, że przekonałem) o praktycznej wartości matematyki … chyba, że:
Przypuśćmy, że uczestnik teleturnieju ma do wyboru troje drzwi. Za jednymi drzwiami jest samochód, za dwojgiem pozostałych kozy. Gdy uczestnik dokona już wyboru, prowadzący - który wie, co jest za każdymi drzwiami - otwiera jedne z dwojga drzwi, które nie zostały wskazane, i pokazuje, że jest za nimi koza, a następnie pyta: „Czy chce pan zmienić wcześniejszą decyzję i wybrać inne drzwi?". Czy uczestnikowi teleturnieju opłaca się zmienić decyzję?
Zagadka zainspirowana jest scenariuszem prawdziwego teleturnieju (emitowanego także w Polsce) i ma – nieprawdopodobną wprost – historię, którą chętnie opiszę, ale na razie, użycie jakichkolwiek faktów czy nazwisk byłoby przesadnym ułatwieniem (w googlowaniu).
Autor: romek data: śr., 2010-05-19 19:40.
Niezbyt poważne
Podejrzewam, że powiem coś zupełnie nie „trendy”, ale drażnią mnie trochę (a) dość histeryczna atmosfera w mediach, (b) bezustanne porównania wydarzeń sprzed dwóch dni z powodzią w 1997 roku oraz (c) narzekania na to, że nic się nie zmieniło.
(a) Mieszkańcy Pszczyny bardzo dzielnie walczą z powodzią, do tego stopnia dzielnie, że chronią nawet swe najukochańsze zabytki, czyli Rynek (foto [pless.pl]) a w szczególności kościół ewangelicki (bo Zamek – bezpiecznie – usadowiony jest na górce). Histeria?
Autor: romek data: wt., 2010-01-26 09:52.
Niezbyt poważne
Dziś w nocy BARDZO, BARDZO ZIMNO (poniżej -20°C). Od jutra cieplej (tylko -15°C ) a od czwartku prawie ciepło (-5°C), ale przy silnym wietrze, który będzie wiał od jutra niewiele to pomoże i "ocieplenia" się nie odczuje. Od czwartku nad ranem - opady śniegu. U nas słabe, ale w Szczecinie (i całej zachodniej Polsce) znowu będzie "katastrofa".
 Nad Europą trwa proces przebudowy pola barycznego zapoczątkowany rozczłonkowaniem potężnego wyżu i kierowaniem się jednego z jego samodzielnych ośrodków w umiarkowane szerokości geograficzne nad Atlantykiem, a drugiego oddalającego się za Ural. W tę wolną przestrzeń, od strony Morza Norweskiego, podąża głęboka zatoka niżu opuszczającego Atlantyk i kierującego się w rejon Spitsbergenu. Po pokonaniu przez nią Gór Skandynawskich i wejściu nad Bałtyk, uformuje się nad nim samodzielny ośrodek niżowy, który będzie zmierzał do połączenia się z niżami znajdującymi się teraz nad wodami Morza Śródziemnego i Morza Czarnego. W ten sposób, już niedługo, dojdzie do uformowania się rozległego, wielocentrycznego ośrodka niżowego obejmującego swym zasięgiem znaczne obszary naszego kontynentu. Strefowa cyrkulacja atmosfery wciąż będzie zablokowana i to przez ten sam wyż, ale po zmianie położenia znajdujący się nad Atlantykiem, po którego północno wschodnich peryferiach odbywać się spływ powietrza zimnego, ale wilgotnego, przynoszącego odmienny typ pogody od panującego przez kilka ostatnich dni.
Autor: romek data: śr., 2009-12-23 01:29.
Niezbyt poważne
Już prawie tradycyjnie wypada mi nie tylko złożyć życzenia Wesołych Świąt wszystkim „krewnym i znajomym” naszego portalu, ale zilustrować je jakimś muzycznym żartem czy też zagadką. Tym razem natchnął mnie nasz znajomy „Jacek Janicki” nieskomplikowaną piosenką „Angel” śpiewaną na koncercie w … hm, hm … w pięknej, gwiaździstej scenografii.
I've got an angel
She doesn't wear any wings
She wears a heart that can melt my own
She wears a smile that can make me wanna sing
She gives me presents
With her presence alone
She gives me everything I could wish for
She gives me kisses on the lips just for coming home
… [Jack Johnson, "Angel"]
Autor: romek data: wt., 2009-11-24 22:39.
Niezbyt poważne
Dokładnie 150 lat temu, 24 listopada 1859 roku ukazało się pierwsze wydanie „O powstaniu gatunków” Karola Darwina. W związku z tą rocznicą, już od jakiegoś czasu pojawiają się publikacje i filmy poświęcone Darwinowi oraz słynnemu „doborowi naturalnemu”. Jednym z ciekawszych (ale wielu nie oglądałem) jest 3 odcinkowa seria Richard’a Dawkins’a (tego od „Samolubnego genu” i „Boga urojonego”) p.t. „Geniusz Karola Darwina”. W filmie, jak na mój gust nieco „przegadanym” (ale przyznaję, że trudno nie gadać w filmie dokumentalnym), Dawkins dość sprytnie przemyca niektóre swoje „złote myśli”, m.in. tą z książki „Ślepy zegarmistrz”. Fascynuje nas złożoność świata wykreowanego za pomocą tak prostego mechanizmu jak zasada doboru naturalnego, ale nie dajmy się zwieść. Złożoność a z nią „najlepsze przystosowanie” nie musi oznaczać ani logiczności, ani sensu ani – nie daj Boże – celowości czy jakiejś „lepszości”.
Teraz uwaga! … jedne gatunki są stale nękane poprzez obecność innych gatunków. Środowisko, które kształtuje życie lwów staje się systematycznie coraz gorsze z punktu widzenia zebry. A z punktu widzenia lwa, zebry stają się systematycznie gorsze. [GENIUSZ KAROLA DARWINA cz. I]
Autor: romek data: wt., 2009-11-24 01:52.
Niezbyt poważne
Przyznaję się bez bicia że jestem (a jednak!) straszną świnią. Nie tylko dlatego, że czekałem, nie wiadomo dlaczego, aż 2 tygodnie z opublikowaniem świetnej zagadki przesłanej przez naszego ukochanego Kurczaka, ale przede wszystkim dlatego, że ją po prostu ... olałem. Nawet się nie zastanowiłem co w zasadzie przedstawia obraz (bo zdjęcie to nie jest). Obejrzałem, hmmm - fajne - i tyle.
W rzeczywistości jest to całkiem zabawny głos w dyskusji na temat "Rola Rosji w europejskim systemie energetycznym". Zagadka brzmi: "Kogo, jakiego znanego polityka, można znaleźć na załączonym obrazie".
|
Najnowsze komentarze
21 godzin 1 minuta temu
4 dni 16 godzin temu
6 tygodni 2 dni temu
6 tygodni 5 dni temu
6 tygodni 5 dni temu
6 tygodni 5 dni temu
6 tygodni 5 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
6 tygodni 6 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
7 tygodni 5 dni temu
7 tygodni 6 dni temu
8 tygodni 2 dni temu