Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

Niezbyt poważne

Kolejna zagadka (niemuzyczna)

Niezbyt poważne

birthday_card_08.jpgKto ma dziś urodzinki, no kto?

Dla ułatwienia dodam, że nie chodzi o "Polskę Ludową" oraz "dawniej E. Wedel" oraz, że to nie ja, bo ja mam urodziny w październiku.

W Paryżu wciąż nieźle

Niezbyt poważne

RGS_2008_2.jpgW 3-ciej rundzie, Agnieszka Radwańska "łatwo" pokonała Alize Cornet w 2 setach.

A.Radwańska - A.Cornet: 6:4 6:4

"Łatwo" napisałem w cudzysłowiu bo wprawdzie dramatów nie było, ale ... w drugim secie obie Panie zacięcie walczyły o utrzymanie własnego serwisu (znawcy tenisa wiedzą, że to "obciach"). Nasza okazała się nieco lepsza, więc wygrała, ale przed następnym spotkaniem - w 4-tej rundzie ze zwyciężczynią meczu Jankovic (3) : Cibulkowa (28) - dobrze to nie wróży. Żeby nie było niejasności, wynik w postaci dojścia do 4-tej rundy jest całkiem niezły, a gdyby tak ... Agnieszka doszła do ćwierćfinału, to wyrównałaby swój najlepszy wynik wielkoszlemowy.

Paryż, 27-05-2008

Niezbyt poważne

RGS_2008_1.jpgZbliża się koniec maja co oznacza, że zaczyna się Rolland Garros. Na razie początek, więc tylko informuję, że nasza Agnieszka Radwańska (już rozstawiona z nr 14!) wygrała w 1-szej rundzie.

A.Radwańska (14) - M.Koryttseva: 6:4 6:3

Mecz śledziłem tylko w internecie, więc szczegółów nie znam (nie widziałem), ale nic dramatycznego nie było. Agnieszka pobiła Ukrainkę raczej łatwo, tyle tylko że trwało to ... aż 30 godzin. Zaczęły wczoraj ok. południa a skończyły dziś przed 19-tą. Oczywiście, że nie grały tak długo, czekały po prostu - z powodu deszczu - na wyjście na kort i dokończenie meczu, który wczoraj przerwano przy stanie 5:4 dla Radwańskiej. Bywa, że takie przerwy źle się kończą, więc leciutki stres jednak miałem.

Pożegnanie z Polską

Niezbyt poważne

Grottger - PożegnanieJeśli ktoś jeszcze nie wie, informuję uprzejmie, że już pojutrze nasz wspólny znajomy Wojteczek opuszcza nas na jakiś czas. Jak Pan Balcer - wybrał Brazylię i stosownie (łzy, uściski, pocałunki w czółko) do tego żegnany był w ubiegłą niedzielę przez kochającą matkę. I resztę rodziny, bo byłem i ja i MUC Monika i ... babcia z Pszczyny. Jak był (czy też będzie) żegnany przez kochającą żonę, tego nie wiem, ale...

Copa Cabanaosobiście bym z tą rozpaczą nie przesadzał. W Brazylii od czasów Pana Balcera sporo się zmieniło i - w czasie wolnym od pracy - podobno nie jest aż tak źle (obok) a jak donoszą dobrze poinformowane źródła (nasz znajomy Mirek) w pracy, przynajmniej w HP, też nieźle się bawią (poniżej). Czego tu żałować? Moim zdaniem należy zazdrościć!

A gdzie samba?

Na wszelki wypadek trzymamy kciuki i liczymy, że będziesz miał sporo czasu na "gorące" sprawozdania.

Świąteczna Gospoda II

Niezbyt poważne

Plan dojazduBrzmi to jak tytuł filmu w sequelu, ale nie to miałem na myśli. Ponieważ spotykamy się dzisiaj wieczorem w karczmie (plan dojazdu obok) - wypada mi życzyć wszystkim krewnym i znajomym królika (trochę wcześniej niż zwykle) Wesołych Świąt, ciepłych, pogodnych nastrojów i w ogóle naj... naj...

Z tej okazji dodaję muzyczne życzenia, które jednocześnie - bo po prostu nie mogę się powstrzymać - są kolejną (świąteczną) zagadką:

Opłatek pod gwiazdami

Kto to gra i śpiewa? No kto?

Zagadka - jak to działa?

Niezbyt poważne

Dostałem od Leszka 2 filmy, na których prezentuje domową wersję silnika Stirlinga. Ponieważ w naszym gronie jest sporo wykształciuchów i to technicznych, myślę, że nie od rzeczy będzie pytanie: Jak to działa?

Mała katastrofa

XML feed