Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

archiwum


03.08.2009 - 09.08.2009


Zagadka wyprzedzająca

Muzyka

cadillac_records_3.jpgcadillac_records_2.jpgUwaga Bożenki w sprawie CCR (nie znamy amerykańskiej muzyki lub znamy ją słabo) nasunęła mi pomysł na kolejną – mam nadzieję, że tym razem dobrze zdefiniowaną – zagadkę. Poniżej, dla przypomnienia, zamieszczam dwa nadzwyczaj popularne utwory rockowe:

Led Zeppelin - Whole Lotta Love
The Beach Boys - Surfin' USA

Oba są plagiatami (tak, tak!) i pytanie jest następujące: „kim byli autorzy tych utworów (są dwaj, różni, obaj Amerykanie)”?

Jako ciekawostkę podam, że pierwszy kosztował zespół „Led Zeppelin” 1 mln dolarów (na mocy wyroku sądowego w 1985 roku) i nic nie pomógł fakt, iż znany riff z początku utworu jest oryginalny, autorstwa Jimmi Page’a.

Natomiast drugi jest tak ewidentną kopią, że dziwię się, iż zespół „Beach Boys” w ogóle próbował udawać, że jest jego autorem. Wręcz zabawne jest to, że kiedy „Beach Boys” niby „komponowali” Surfin’ USA, tę samą piosenkę grali już w Hamburgu Beatlesi.

Dojrzałość, nr 08. Jaromir Nohavica & Kapela – Koncert [1997]

Muzyka

D08Jaromir Nohavica - Koncert, cover.jpgPan Jaromir – kto go nie zna – „pojawił” się w mojej świadomości na jednym z koncertów organizowanych w Trójce, prowadzonym (o ile pamiętam) przez Artura Andrusa. Nie przypadkiem zapamiętałem nazwisko prezentera, bo gdyby mi przyszło wymyślić jakiś pseudonim dla Nohavicy, byłby to Jaromir „Andrus” Nohavica.

Do słuchania poleciłem jedną ze starszych płyt Nohavicy – tę, która mną wstrząsnęła. Nabyłem ją na koncercie w Klubie Politechniki w Gliwicach i była ona bodaj pierwszą płytą Pana Jarka, którą miałem a z zakupem trafiłem w dziesiątkę, bowiem do dziś uważam ją za jedną z lepszych płyt cieszyńskiego barda. Podejrzewam, że to zasługa „kapeli”, z którą gitara i głos Nohavicy brzmią wyśmienicie.