Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

archiwum


12.07.2010 - 18.07.2010


Maciej Maleńczuk – Psychodancing Live *** (z zagadką)

Muzyka | Recenzje

Maciej Maleńczuk & Psychodancing - Live 2010, cover.jpgWłaśnie ukazała się najnowsza płyta Macieja Maleńczuka z zespołem „Psychodanicing”. Ponieważ Pan Maciej jest ulubionym artystą MUK Marysi, nie mogłem jej (płyty!) zignorować. Jest to dwupłytowy album nagrany na dwóch, co najmniej, koncertach. Pierwszym raczej rokowym i drugim typu „Sopot” (gdzie „kiczują” smyczki), co nawet mnie zaciekawiło, bo teraz z napięciem, ale bez przesady, oczekuję następnych płyt i zadaję sobie pytanie jak daleko – w parodii kiczu – posunie się jeszcze Pan Maciek.

Bo cały projekt („Psychodancing” [2008], „Psychodancing Vol. 2” [2000] + Psychodancing Live[2010]) jest jedną wielką apoteozą kiczu – przy czym w wydaniu żylastego Maleńczuka, posiadacza prawdziwie męskiego głosu i charakterystycznego kpiącego uśmieszku – jakoś mnie to specjalnie nie razi.

Tu dygresja. Ostatnią pozycją na ubiegłorocznej płycie „Psychodancing Vol. 2” jest wiązanka (medley), w której Pan Maleńczuk „poszedł po bandzie” i zdradził co (niby) mu się z prawdziwym dancingiem kojarzy. Jak na razie tak daleko się, na szczęście, nie posunął, ale … niechcący zadał świetną zagadkę.

Maciej Maleńczuk – Medley

No proszę! Bożenka przecudnie odgadła:

  1. Afric Simone – Hafanana. Jeden z (dwóch) przebojów [1975] piosenkarza pochodzącego z Mozambiku, który największą popularność zdobył chyba w krajach latynoskich.
  2. Toto Cutugno – L’italiano. To bardzo charakterystyczna piosenka [1983] Cutugno, który znany jest głównie jak kompozytor (Dassin, Dalida) i który przez wiele lat był królem festiwalu w San Remo.
  3. Joe Dassin – Les Champs Elysees. Bardzo znana piosenka (z płyty o tym samym tytule [1969]) amerykańskiego (Tak! Urodzony w NY) piosenkarza, który zrobił karierę we Francji a który śpiewał w wielu językach – po francusku jednak najczęściej.
  4. Bee Gees – Stayin’ Alive. Mega hit [1977] mega popularnego (4 miejsce na liście największej liczby sprzedanych płyt) zespołu – ikony muzyki dyskotekowej – jedynego, który śpiewał tak nienaturalnym, łatwo rozpoznawalnym falsetem.
  5. Tamara Miansarova – Пусть всегда будет солнце. Bez komentarza, Sopot 1963.
  6. Pavol Hammel - Učiteľka Tanca. Nie wiem czy Hammel śpiewał jeszcze coś innego (ależ tak!), ale „Nauczycielkę tańca” z pewnością każdy zna. Czemu akurat ona (piosenka z płyty „HRÁČ” [1975]) była u nas w Polsce tak popularna, nie wiem.
  7. The Shorts - Comment ça va. Międzynarodowy hit [1983] zupełnie nieznanej, holenderskiej – dziś nazwalibyśmy ją boys-bandem – grupy „chłopięcej”.
  8. Marino Marini – Nie płacz, kiedy odjadę. Chyba najbardziej znany (w Polsce) przebój [1961-62] tego włoskiego piosenkarza i kompozytora. Ja znam jeszcze „Ciao ciao Bambina” i „ Come prima”. Po polsku nauczył się najprawdopodobniej na statku „Sobieski”, na którym pływał jako muzyk.
  9. Paul Anka – Diana. Bez komentarza. Na 50-tce Marysi oglądaliśmy nawet klip z „Dianą” [1957].
  10. Afric Simone – Ramaya. Drugi [1975], chronologicznie pierwszy przebój Simone’a.

Pięknie! Uzyskałaś co najmniej 18 punktów – (9) to moim zdaniem nie Jiri Korn, ale „Učiteľka” się zgadza a przy Bee Gees brakuje tytułu – na 26 możliwych!. Odgadłaś dwie (3 i 10) z tych, które mnie samemu sprawiły największy kłopot. (7) jest łatwe, (2) no... a (8) najtrudniejsze. Zgadujemy dalej, choć już wiadomo, że i Zuzia i OD przegrali z kretesem!