Skip navigation.
Home
Jestem wesoły Romek (?) ...

archiwum


17.10.2011 - 23.10.2011


To mi się podoba!

Kultura, różne

Skopiowałam artykuł z "Gazety Wyborczej". Bardzo mnie ucieszył konkurs o którym niżej i myślę, że warto śledzić losy wyróżnionych prac.

"Czy zięć z Wietnamu to powód do wstydu dla śląskiej rodziny? A jak przyjąć wujka, który walczył w wojnie po niemieckiej stronie? Z takimi tematami zmierzyli się autorzy sztuk po śląsku. W sobotni wieczór w teatrze Korez ogłoszono wyniki konkursu.

Konkurs na jednoaktówkę po śląsku wymyślił dramaturg i reżyser Ingmar Villqist. Chciał sprawdzić, czy język świetnie sprawdzający się w formach kabaretowych nadaje się do napisania dramatu. Nikt wcześniej tego nie próbował. Villqistowi w jego eksperymencie postanowiły pomóc agencja Imago PR, teatr Korez i katowicka "Gazeta Wyborcza". Wspólnie ogłosiliśmy konkurs.

Przez pierwsze dwa tygodnie nie zgłosił się do niego nikt. W kolejnych do naszej redakcji dotarło zaledwie kilka prac. Kiedy już zaczęliśmy tracić nadzieję, nagle, tuż przed zamknięciem konkursu, jednoaktówki sypnęły jak z rogu obfitości. Ostatecznie przysłano 37 sztuk. Ich autorzy i wielbiciele śląskiej godki szczelnie wypełnili w sobotni wieczór salę teatru Korez.